niedziela, 16 lutego 2014

21 Questions. Confessions of Urban State Of Mind.

Stwierdziłam, że nie ma lepszej lektury niż ten wywiad na niedzielne popołudnie/wieczór. Bardzo szczery, ciekawy i oddający wyjątkowość Tej Blogerki. Urban State Of Mind raczej nie muszę przedstawiać nikomu, zapraszam Was jednak do lektury, ponieważ sama dowiedziałam się o Marcie wielu ciekawych rzeczy. Dzielący nas Ocean, różnica czasu i moja spontaniczna decyzja o zamieszczeniu wywiadu spowodowały, że zdjęcia do niego wybrałam sama. Liczę, że Marta mi to wybaczy, ponieważ wszystkie Jej fotki są tak samo fantastyczne.


1. Dlaczego zdecydowałaś się założyć bloga, kiedy to było?


Pamiętam to jak wczoraj - listopad 2010. Zainspirowała mnie sroka AKA maus, która "odważyła się" na ten krok przede mną. Stwierdziłam, że zamiast trzaskać o kosmetykach na forum wizaż.pl, spróbuję - podobnie jak ona - stworzyć coś "własnego"… no i stworzyłam ;)

2. Czy prowadzenie bloga to tylko Twoja pasja, czy może już praca?

Jeśli pracę definiuje wykonywanie danej czynności w celu czerpania korzyści majątkowych, to prowadzenie USOM zdecydowanie wpada w kategorię "pasja".Tylko i wyłącznie.

3. Co robisz poza prowadzeniem bloga? Jak wygląda Twój zwykły dzień?

Moje życie jest bardzo… chaotyczne? Każdy dzień stawia przede mną nowe wyzwania, każdy jest inny. Uprawiam wolny zawód, więc czasami tyram po 20h dziennie, a czasami 5h. Ten kompletny brak przewidywalności bywa męczący, więc dla zachowania równowagi staram się powtarzać (teoretycznie strasznie banalne) schematy, takie jak codzienne ćwiczenia czy gotowanie. Codziennie też uczę się przynajmniej jednej nowej rzeczy. Staram się stale rozwijać.

4. Jaka część blogowania sprawia Tobie najwięcej przyjemności, co przychodzi Tobie nieco ciężej?

Blogowanie samo w sobie sprawia mi ogromną radość. "Najciężej" zawsze przychodziło mi "siedzenie" na Facebooku (tak, wiem, brzmi to conajmniej dziwnie), więc bardzo szybko przestałam. Generalnie nie przepadam za trwonieniem czasu i energii na mediach społecznościowych… jedynym wyjątkiem jest Instagram, który uwielbiam.

5. Co lubisz robić w wolnym czasie poza prowadzeniem bloga?

Pracować, uczyć się, podróżować, spędzać czas z mężem i psem ;) Gdy mieszkałam w NYC stałym elementem moich dni były spacery, a dokładniej włóczenie się po różnych częściach miasta i obserwowanie ludzi. W LV, ze względu na naturę miasta, jest to niemożliwe i koszmarnie mi tego brakuje.



6. Jak określiłabyś swój styl?

Staram się nie szufladkować - ani siebie, ani innych. Lubię skórę, ciężkie buty, metal na nadgarstkach, czarne rurki, asymetryczne swetry/bluzki/sukienki. W ubiorze stawiam przede wszystkim na wygodę i prostotę z elementem rock'n'roll'a i niespodzianki ;) 


7. Jaki jest, Twoim zdaniem, idealny makijaż dzienny?


Taki, w którym czujemy się najlepiej. W moim przypadku jest to lekki podkład + róż. Czasem mocna szminka.
Lubię chodzić z gołymi oczami. 


8. Jakie kosmetyki powinna mieć w swojej kosmetyczce każda kobieta?

Mydło, dezodorant i pastę do zębów ;)
A tak na serio - takie, jakie uważa za słuszne. Najważniejsze, żeby były dopasowane do jej skóry, rodzaju urody, wieku i osobowości.

9. Jak myślisz, jakie błędy w kwestii makijażu najczęściej popełniają Polki?

Mieszkam poza krajem już od ponad 10 lat, więc ciężko mi się na ten temat wypowiadać. Natomiast chętnie wyznam, jakie błędy popełniałam kiedyś ja (same klasyki ;):
- zbyt ciemny podkład, w dodatku źle roztarty,
- czarna kredka dookoła oka,
- lakier do paznokci o wyrazistym odcieniu porozlewany na skórki dookoła paznokcia.

#facepalm

Czasami żałuję, że gdy ja stawiałam moje pierwsze kroki w makijażu, nie istniały jeszcze blogi kosmetyczne… myślę, że młode dziewczyny mają teraz (chociażby pod względem kosmetyczno-makijażowym) znacznie łatwiej. Wiedza to potęga!

10. Czego nigdy nie zrobiłabyś na swojej buzi? (niebieskie powieki, czarne usta?)

Obrysowanie ust konturówką ciemniejszą niż szminka, a'la Pamela . Nie nie nie.

11. Kto jest Twoją ikoną stylu?

Fascynuje mnie Tilda Swinton.

12. Czy jest różnica w makijażu i podejściu do niego Polek i Amerykanek? Masz na ten temat jakieś spostrzeżenia?

Jak już wspomniałam wyżej - nie lubię generalizować. Społeczeństwo (zarówno w Polsce, w USA, jak i wszędzie indziej) to zbiór jednostek, które mają własne poglądy i preferencje. Narzucanie spostrzeżeń zaobserwowanych u paru(nastu/dziesięciu/set) z nich całej (liczonej w milionach) reszcie jest najzwyczajniej w świecie niesprawiedliwe i niewymierne dla żadnej ze stron, z czytelnikami tego tekstu na czele.

Jedno jest pewne - mieszkając w USA znacznie łatwiej jest pozwolić sobie na kosmetyczne eksperymenty. W większości sklepów obowiązuje tu bowiem polityka zwrotów, która umożliwia zakupy bez najmniejszego ryzyka. Cokolwiek byś nie kupiła (podkład, lakier, krem, pędzel, itp.) i z jakiegokolwiek powodu doszła do wniosku, że jednak Ci nie odpowiada - nie ma sprawy, możesz to oddać i jeśli zachowałaś paragon, dostaniesz pieniądze z powrotem, co do centa.

13. Masz ulubione blogi, do których lektury w ciemno mogłabyś zaprosić?

W internecie jest cała masa intrygujących miejsc. Mnie bardziej od blogów samych w sobie interesują ich autorki - ich styl pisania, sarkazm, poczucie humoru, sposób patrzenia na świat. Bardzo lubię barwne i wyraźne osobowości, które oprócz wiedzy/informacji przekazują i/lub wyrażają po prostu siebie.

14. Czy do którejś marki kosmetycznej masz wyjątkową słabość? Dlaczego?

Tak, chociaż zauważyłam, że z czasem te "słabości" się zmieniają. Kiedyś miałam kompletnego fisia na punkcie Guerlain i Essie - na dzień dzisiejszy obydwie marki nie robią na mnie większego wrażenia. Moim obecnym obiektem westchnień są kosmetyki i perfumy sygnowane inicjałem TF (Tom Ford). Za całokształt, z przemyślanym, konsekwentnym i spójnym marketingiem na czele.


15. Co cenisz sobie bardziej - niską cenę, czy jakość? W które kosmetyki warto inwestować?

W takie, które są skuteczne - bez względu na cenę. Dobra jakość nie musi z automatu oznaczać wysokiej ceny, jest wiele kosmetyków, które są dobre i tanie. Choć skłamałabym, gdybym napisała, że nie lubię otaczać się ładnymi/drogimi rzeczami… Ot tak, z czystej próżności, kaprysu, humoru… Tak naprawdę najważniejsze to kupować świadomie i wedle potrzeb.

16. Które trendy na wiosnę/lato 2014 uważasz za najbardziej udane?

Zdecydowanie Au Naturale! Naturalne piękno podkreślone w dyskretny sposób zawsze intrygowało mnie znacznie bardziej niż twarze ubrane w dzikie kreski i kolory. 


17. Najbardziej uniwersalny kosmetyk to?

Teoretycznie szminka. Można ją nałożyć prawie wszędzie ;)

18. Czy wiążesz swoją przyszłość z makijażem?

Nie, absolutnie. To nie moja bajka.

19. Podaj kilka ulubionych – konkretnych kosmetyków, które są niezawodne i do których wracasz? Perfumy, ukochana maskara, pomadka o niepowtarzalnym odcieniu?

Tom Ford Sahara Noir to moja największa zapachowa miłość od lat. Odkąd ją kupiłam, wszystko inne poszło w kąt. Jest to zapach bardzo kontrowersyjny, zdania na jego temat są *bardzo* podzielone, więc absolutnie nie polecam kupować go w ciemno! Ja jeszcze w żadnym nigdy nie czułam się tak dobrze.
Natomiast mazidło, na punkcie którego mam kompletnego bzika to krem pod oczy, Estee Lauder Advanced Night Repair Eye. Jestem od niego uzależniona, uwielbiam to, co robi ze skórą!

20. Gdyby złota rybka mogła spełnić trzy Twoje kosmetyczne marzenia, co by to było?

1. Przywrócenie do życia Alexandra McQueen'a, aby mógł zaprojektować własną linię kosmetyków.
2. Kolekcja perfum z serii Private Blend marki Tom Ford - chcę wszystkie!
3. Żeby wybór kosmetyków do pielęgnacji ciała, twarzy i włosów w amerykańskich drogeriach zaczął przypominać ten w Polsce. Na dzień dzisiejszy mamy tu bowiem bidę z nyndzą.

21. Powiedz mi coś, czego mogą nie wiedzieć o Tobie czytelnicy?

Nie lubię (o sobie) mówić… Zdecydowanie bardziej wolę słuchać.


28 komentarzy:

  1. Świetny ten wywiad. Nie znam osobiście Marty, ale uwielbiam czytać jej bloga, emanuje z niego tyle pozytywnej energii, że aż chce się tam ciągle wracać i wracać :) Wywiad dodatkowo utwierdził mnie w tym przekonaniu. Poproszę więcej takich wywiadów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Martę i jej bloga i jej zdjęcia i właśnie robię tutaj laurkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam bloga Urban i jej profil na instagramie. Ja widzę w niej silną, piękną kobietę (never ever nie dałabym jej tyle lat, ile ma, wygląda na dwudziestkę) ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Agata - pisałam w mailu, napiszę raz jeszcze: dziękuję za ten kawałek miejsca na Twoim blogu i czas, jaki poświęciłaś, by go "urządzić".

    A wstępu do wywiadu nawet nie komentuję - tyle miłych słów w jednym paragrafie... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło mi Martę poznać bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam regularnie blog Urban, zachwycam się zdjęciami, tym przyjemniej było przeczytać ten wywiad :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Blog Urban to dla mnie niedoscigniony ideal...! To osoba, ktora jest stuprocentowa blogerka, ktora pisze co mysli, pokazuje wspa-nia-le zdjecia i nie traci czasu na bzdurne aferki tylko robi swoje. Podziwiam ja tez za to ile siebie wklada w bloga poniewaz wbrew pozorom nie jest to latwe..

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uwielbiam ją.....ups wyszło jak z znanego hitu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wywiad potwierdził moją opinię o nietuzinkowości i ogromnej wartości autorki USOM :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Blog Urban jest jednym z tych, które nawet jak nie mam czasu to czytam każdy nowy pojawiający się post. Autentyczna, szczera z poczuciem humoru. Uwielbiam jej blog ! A sama Marta wydaje mi się wyjątkowo sympatyczna !

    OdpowiedzUsuń
  11. Super się czytało, bardzo przypadł mi do gustu i dowiedziałam się kilku nowych rzeczy o Urbi, którą uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. <3 Jedna z moich ulubionych blogerek;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna jest, uwielbiam ją :)))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wywiad! :) A Martę uwielbiam <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że zaczęłam tydzień tym tekstem. Bardzo budujący wywiad, aż mam ochotę coś zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna jest ta seria, Agata. Martę czytam i oglądam na Instagramie już od dawna i zawsze mnie czymś zaskoczy. Jedna z moich ulubionych blogerek.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie się czytało! aż żałuje, że taki krótki ten wywiad :P

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo lubię tę serię, cenię Martę, także podpisuję się pod laurką : ))

    OdpowiedzUsuń
  19. Blog USOM obserwuję od jakiegoś czasu i bardzo go lubię. Tutaj jestem nowa i też mi się podoba. Moja Mała śpi obok mnie, a ja zamiast zająć się czymś "konstruktywnym" przeglądam go już od godziny... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kompletnie nie jestem zaskoczona Marty fascynacją Tildą Swinton, jakoś po prostu chyba przeczuwałam to ;) USOM bardzo lubię i chętnie czytam, miło było dowiedzieć się czegoś więcej. Aha, i podpisuję się pod pierwszym życzeniem do złotej rybki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Blogerek mamy obecnie prawie tyle co specjalistów od footballu w Polsce, a naprawdę niewiele z nich jest mądrych, konsekwentnych, a przy tym szalenie naturalnych w tym co robią. Marta jest na pewno jedną z tych perełek.

    OdpowiedzUsuń
  22. świetna dziewczyna ;) USOM to naprawdę bardzo interesujący blog!

    OdpowiedzUsuń
  23. To wlasnie dzieki Urbanowi kupilam krem pod oczy z Estee Lauder i potwierdzam - jest super! Dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  24. fantastyczna blogerka o fantastycznej urodzie, mmmm, miło mi lepiej poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdjęcia na blogu Marty są zasadniczo jak z najlepszego magazynu o urodzie, czego jej kompletnie zazdroszczę, a sama autorka wydaje się być niesamowicie sympatyczną osobą.

    OdpowiedzUsuń