niedziela, 16 marca 2014

Skinoren - moje lekarstwo na wszystkie skórne bolączki.

Mając naście lat nie sądziłam, że gdy podwoję wiek, dalej będę borykać się z pewnymi skórnymi problemami. Jeszcze niedawno rozmawiałam z siostrą o tym, że mimo szybszego starzenia się skóry, wolałybyśmy mieć cerę suchą by nie walczyć z zaskórnikami, rozszerzonymi porami i wszelkimi innymi niespodziankami. Przyszła jednak nadzieja o nazwie Skinoren. Przeczytałam o tym specyfiku u Sroki, która także mimo pewnej dojrzałości skóry, męczyła się z różnymi jej problemami. Nie czekałam długo, w aptece kupiłam dwa egzemplarze kremu (dla siebie i siostry) i zaczęłam używać go jeszcze tego samego wieczora. Można używać go zarówno na noc jak i na dzień, na początek postanowiłam jednak stosować go raz dziennie i sprawdzić jak reaguje na niego moja skóra. W moim przypadku to w zupełności wystarczy. Z dnia na dzień obserwowałam jak goi się wszystko co ma się zagoić. Dosłownie wszystko. Od wielu tygodni moja skóra nie była w tak dobrej kondycji. Zniknęły widoczne zaskórniki, pory też dają mniej do wiwatu, na buzi nie mam aktualnie ani jednej świeżej niespodzianki a skóra jest dużo milsza w dotyku, gładsza. Przez kilka pierwszych dni po nałożeniu podkładu zauważyłam, że nieco się złuszczam, nie było to jednak bardzo kłopotliwe i śmiało mogłam tak funkcjonować. Ważne by w dzień zadbać o odpowiednie nawilżenie. W dużym skrócie stawiam na bardzo dokładne oczyszczenie skóry po całym dniu, nałożeniu niewielkiej ilości Skinorenu (jest bardzo wydajny) na noc i dobrym nawilżeniu na dzień. To wystarczający minimalizm, który pomógł mi zrozumieć czego potrzebuje skóra mojej twarzy. 
 

Skinoren krem jest lekiem przeciwtrądzikowym w postaci kremu do stosowania na skórę. Substancja czynna - kwas azelainowy wykazuje działanie przeciwtrądzikowe, hamuje nadmierne rogowacenie naskórka, zmniejsza ilość wolnych kwasów tłuszczowych na powierzchni skóry, zmniejsza liczbę zaskórników oraz hamuje wzrost i nadmierną aktywność nieprawidłowych komórek barwnikowych naskórka (melanocytów).


Nie chcę obiecywać Wam, że krem pomoże każdemu z cerą mieszaną, tłustą, z niespodziankami. Każda skóra jest inna i natężenie problemu także. Moje nie było na pewno tak silne jak x czasu temu, kiedy byłam piękna i młoda a hormony buzowały okazując to na buzi. Jeśli Waszym problemem są jednak rozszerzone pory, widoczne na nosie i brodzie zaskórniki i okresowe niespodzianki - polecam z całego serca. Póki co krem mianuje odkryciem tego roku. Cieszę się, że odkryłam go przed latem i mam jeszcze okazję go poużywać. Trzeba pamiętać, że Skinoren zawiera substancję czynną - kwas azalainowy, dlatego bardzo ważne jest aby stosować kremy z filtrem UV B i UV A aby nie doprowadzić do przebarwień skóry.


 Krem można kupić w wielu aptekach (także Super Pharm), bez recepty, w cenie około 50 złotych.

17 komentarzy:

  1. Swoja przygode z kwasami zaczynalam od migdalowego i swietnie wspominam. Obecnie jestem przy kwasie glikolowym i tez sobie chwale: bez efektu zluszczania swietnie podtrzymuje u mnie wygladzenie skory i trzyma ja w ryzach. Na blogu Kosmostolog czytałam jednak o udanych polaczeniach GlycoA ze Skinorenem i tak sobie dumam czy nie zaryzykowac i nie wprowadzic go do pielegnacji.
    Ja jednak nie uzywam kwasu co noc bo moja skora mocno reaguje, tylko mniej wiecej 3 razy w tygodniu.

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Skinoren musze kupić moja skóra bardzo dobrze toleruje kwas azelainowy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam wcześniej o tym kremie, ale po Twojej recenzji chętnie go przetestuję. Może i u mnie sprawdzi się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie się niestety nie sprawdził : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiedziałabyś co poszło nie tak? Jakie masz spostrzeżenia?

      Usuń
  5. Przy kwasie azelainowym nie jest konieczna ochrona przeciwsłoneczna (informacja od mojego dermatologa). Jeśli już wystawiamy się w lato na duże słońce to oczywiste, ale na co dzień nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ulotce jest napisane, ze trzeba... wiec lepiej uzywac filtr jak sie potem martwic :P

      Usuń
    2. jestem tego samego zdania co Maus :)

      Usuń
  6. ile % jest tam tego kwasu? właśnie wypróbowuję krem z kwasem glikolowym. ale na razie zbyt krótko, żebym mogła coś o nim powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że w Norwegii tylko na receptę. Mam nadzieję, ze przy okazji wizyty w Polsce, uda mi się go kupić w aptece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tez jest na recepte ale mozesz kupic przez polska apteke online Slonik :) ... wysylaja w sumie na caly swiat i maja fajne ceny :P

      Usuń
  8. Od siebie tylko powiem, ze uwielbiam w dalszym ciagu i uzywam juz druga tubke :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna pozytywna opinia i zaczynam sie nad nim zastanawiac. Martwi mnie, czy nie bedzie za mocny. Na razie uzywam Pharmaceris 10% kwas migdalowy ale szalu nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno musisz sprawdzić jak reaguje Twoja skóra...moja ma się bardzo dobrze...na początek spróbuj na noc, może nawet co drugi dzień...jeśli skóra będzie reagować dobrze zwiększysz częstotliwość :)

      Usuń
  10. Witajcie, są dwie wersje Skinorenu: krem zawierający 20% kwasu i żel zawierający 15%. Jeśli są tutaj dziewczyny z Gdańska to w sieci aptek Gemini oba kosztują 39 zł:) Ja osobiście też się do niego przymierzam:)
    K.

    OdpowiedzUsuń