wtorek, 8 kwietnia 2014

Estée Lauder Clear Difference Advanced Blemish Serum.

Jakiś czas temu nie miałam zbyt dużej styczności z pielęgnacją z wysokiej półki. Wybierałam raczej produkty drogeryjne lub apteczne. Ponieważ moja cera mimo wieku dalej bywa problematyczna,  od niedawna z wielką chęcią próbuję kosmetyków droższych. Nie upieram się oczywiście, że wpływają one korzystniej na stan cery, czytałam wiele opinii, że jest wręcz przeciwnie. Jest to jednak sprawa bardzo indywidualna, dlatego z dużym zapałem zabrałam się za używanie Estée Lauder Clear Difference Advanced Blemish Serum. 


Produkt powstał w oparciu o nowatorską technologię Triple Action Clarity Technology, zwalczającą problem wyprysków u źródła i minimalizującą ich częstotliwość i dokuczliwość. Łagodna dla skóry formuła skutecznie zapobiega powstawaniu zmian skórnych i reguluje poziom błyszczenia się skóry, ograniczając równocześnie widoczność porów. Serum nawilża skórę, nie podrażnia jej – jest wystarczająco łagodne, by umożliwiać codzienną aplikację. W wyniku jego stosowania skóra staje się dużo czystsza, świeża i idealnie gładka. Lekka, jedwabista, wygodna w użyciu płynna formuła zawiera delikatnie aromatyzowaną mieszankę roślinną o zapachu odświeżającej mięty i eukaliptusa.
 
 
Faktycznie serum jest niezwykle delikatne i łagodne. Bardzo przyjemnie i świeżo pachnie a aplikacja go przed makijażem należy zdecydowanie do przyjemnych momentów dnia. Serum nie zapycha, bardzo dobrze nawilża, szybko się przy tym wchłaniając. Jest to obecnie najlepsze serum jakie mam, dodatkowo stworzone jakby ktoś dokładnie wysłuchał potrzeb mojej skóry. Tak jak niedawno pisałam o wielkiej niesforności swojej cery na wiosnę, tak na ten moment (tfu tfu odpukać) problem ustał. Udało mi się wypracować pielęgnację dla siebie i coraz lepiej rozpoznaję potrzeby własnej skóry (że też musiało minąć prawie 30 lat!).
 


 
Korzystacie z pielęgnacji od Estée Lauder? Lubicie inne wysokopółkowe produkty? A może wystarczają Wam kosmetyki dużo tańsze, drogeryjne? Podzielcie się koniecznie swoimi doświadczeniami. Sama mieszam produkty różnych marek w swojej kosmetyczce, dlatego ciekawa jestem Waszych opinii!



17 komentarzy:

  1. o ponad 3 tyg również testuję to serum i jestem bardzo na tak :D, bałam się właśnie tego, że nie będzie wystarczająco nawilżające ale jest , tak jak piszesz :) wydajność też zaskakuje , prawie w ogóle mi go nie ubywa :)
    Ja bardzo lubię z EL jeszcze serum Reparatorka i na twarz i pod oka :) i mieszam pielęgnację różnych firm, nie trzymając się jednej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie jestem w swej opinii sama! trafnie zauważyłaś, że serum wydaje się nie kończyć, co akurat bardzo mi się podoba! :)

      Usuń
  2. Właśnie używam tego serum :) Świetnie sprawdza się pod makijaż na dzień. W ogóle bardzo lubię pielęgnację Estee Lauder i też szykuję posta na ten temat :)

    Agata, muszę przyznać, że jakiś czas temu przestałam Cię czytać regularnie ze względu na mnogość postów 'okołodziecięcych' - nie byłam w targecie :) Wróciłam tu jednak z dużym zaskoczeniem i przyjemnością. I bardzo mi tu fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ala, doceniam szczerość bardzo i cieszę się, że to napisałaś...kocham moją J. i chwaliłabym się Nią całemu światu, pewnie nadal trochę będę ale jednak szeroko pojęte kosmetyki to tematyka przewodnia bloga i to co czuję będąc kobietą więc...śmiało się zadomawiaj! :) Będzie mi bardzo miło!

      Usuń
    2. Mam taki zamiar, nawet jeśli nie każdy post będzie mnie interesował (ze względu na nieposiadanie dzieci :)). Bardzo mi się też podoba aktualny layout więc nawet jeśli nie zawsze komentuję, to teraz już jestem na bieżąco :)

      Usuń
  3. kosmetyk wręcz idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Drogeryjnych nie cierpię, zawsze mam po nich problemy. Lubię bardzo kosmetyki Estee Lauder. :) To serum też mnie kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mieszam pielęgnację, nie bazuję na jednej ;) Z EL na pielęgnację się czaję, na razie używam z Shiseido :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po Twoim opisie wydaje się, że to był by idealny kosmetyk dla mnie:) Szkoda tylko, że taki drogi :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy na niego kładziesz jeszcze krem?
    Zapach ma faktycznie śliczny i na szczęście delikatny.

    OdpowiedzUsuń
  8. różnie...zdarza mi się nie kłaść kremu ale bywa też tak, że dodaję kilka kropel bo to jednak serum :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie Twojego bloga, ale przeszkadza mi to, ze tylko pokazujesz kosmetyki (bardziej pielegnacje bo kolorowke juz widac bardziej w uzyciu). Nie robisz recenzji. Wyglada to tak jakbys dostala cos, pokazala nam -mowiac ze bedziesz uzywac i cisza...
    Jest to trcohe mylace i zwodnicze... Co chwila jakisnowy krem, serum etc...
    Tak tylko chcialam napisac bo od dluzszego czasu cisnie mi sie to na usta. Mam nadzieje, ze nie odbierzesz tego jako atak bo nie taki moj zamysl.
    Bede nadal odwiedzac i serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, nie szkodzi! Cenię szczerość...często w ferworze na pewno gubię produkty o których chciałam napisać a nie stało się tak jeszcze lub stało dużo później niż obiecałam...poza tym faktycznie próbuję wielu kosmetyków, różnych marek, jednak to co piszę to moje szczere zdanie, wybieram taką formę bo tak lubię...nie lubię czytać długich recenzji ze składami i wszelakimi detalami więc sama takich nie piszę...wolę zapoznawać Was z nowościami, pokazywać możliwości, dawać znać jakie są moje odczucia...gdybyś miała jakieś pytania, bardziej szczegółowe zawsze możesz zostawić je pod danym postem, postaram się pomóc!

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dziekuje bardzo za wyjasnienie :)

      Usuń
  10. A gdzie go kupić? Ja obdzwaniam wszystkie douglasy i sephory i jeszcze go nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, dostępny w sprzedaży będzie od maja, jeszcze chwilkę wytrzymaj! :)

      Usuń
  11. Pięlegnacji od EL jeszcze nie miałam, ale lubię kolorówkę tej firmy. Poszukuję właśnie jakiegoś serum i może skuszę się na zakup tego. Dobrze, że nie zapycha bo tego zawsze najbardziej się obawiam :/

    OdpowiedzUsuń