środa, 14 maja 2014

100 Happy Days.

To nie nowość, że blogowa imienniczka ma daje początek fajnym inicjatywom. Być może zjawisko Happy Days krążyło już wcześniej, ale to właśnie u Agaty zetknęłam się z nim po raz pierwszy. Papugować chciałam od razu, bo fajnie tak odliczać i wrzucać swoje szczęśliwości, ale się wstrzymałam. Do Agathalover: 100 Happy Days. Day 1 pasowało mi tylko jedno zdjęcie, z którego opublikowaniem ze względu na świeżość i delikatność tematu jakiś czas się wstrzymywałam. Nie wiem czy dziś jest dobry dzień, sprawa dalej jest na wczesnym etapie, stawiam jednak na spontaniczność i szczerość. To zdjęcie wytłumaczy też Wam moją aktywność tu, która nie oszukujmy się - jest ostatnio na bardzo średnim poziomie. Przydadzą mi się Wasze ciepłe myśli :).


Pobawicie się ze mną? Może 100 Happy Days w Waszym wykonaniu? Jakie będzie Wasze pierwsze zdjęcie? Daje kolejny element  łańcuszka, bo takimi optymistycznymi inicjatywami warto się dzielić i je pomnażać...zaglądajcie koniecznie na mój Instagram, codziennie pojawiać się będzie nowe foto w temacie 100 Happy Days. Jeśli nie macie profili Instagramowych, może zapoczątkujecie serię na blogu? Albo we własnych folderach, co co 100 dniach stworzy piękny album?

25 komentarzy:

  1. Gratulacje :) Ja staram się aby każdy dzień był jak najbardziej Happy, fajna inicjatywa ale chyba wolę oglądać ją u innych. Kwestia szczęścia to my sami i nasi bliscy. Życzę Ci aby w tym momencie Twojego życia szczęśliwych dni było jak najwięcej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Doniu, zgadzam się w 100%! Szczęście to my i bliscy. 100 Happy Days to jedynie zabawa, symbolika, gra skojarzeń...

    dziękuję za ciepłe słowa!

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulucję :)! rozumiem świetnie Twoje szczęście !

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba najpiękniejsze zdjęcie w 'happy days' jakie widziałam! Gratulacje! : *

    OdpowiedzUsuń
  5. wiedziałam, miałam przeczucie, że jesteś w ciąży :) który to tydzień? my 15, ale leżymy i leżymy, cieszę się więc że deszcz pada :) ja swój test wyrzuciłam, to tak przekornie, bo ostatnim razem się nie udało, więc tm razem wszystko na odwrót. Zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie, dużo słonka posyłam i gratuluję! A instagram rzecz jasna na bieżąco:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje :-) ja tez czekam na maluszka :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się niezmiernie! Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje, jesteśmy z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To zdecydowanie idealny początek na #100happydays
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Nie wiem czemu ale czytając Twojego bloga zawsze myślałam, że jesteś samotna matką a tu proszę znalazł się mężczyzna. Lepiej zdradź jak wyhaczyłaś Ryana Gosslinga :) Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję! "rozrasta" się blogosfera hehhe;) Niech Ci okres ciąży i późniejszy macierzyństwa (tego podwójnego) przyniesie same happy days:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powinnaś mnie oznaczyć na tym foto, jako "była tu" :-)

    Seria bardzo mi się podoba, już pisałam Agacie co Ma Nosa, że chętnie się przyłączę, ale coś mi nie idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie zaczęłaś swoja serię!
    A mnie Agata właściwie namówiła - kiedy dałam znać o wątpliwości w swoją systematyczność, tylko mnie zachęciła. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z całego serca gratuluję :) To musi być wspaniałe uczucie! Chyba w końcu przyłączę się do tej akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję najmocniej jak mogę i wspieram całymi siłami!!!

    :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję serdecznie i powodzenia :) Sama od wczoraj zaczęłam na insta bawić się w 100Happy Days,szczerze jest to dla mnie niezła już frajda.

    OdpowiedzUsuń
  18. aga gratulacje! zdrowo się miej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja 3 tygodnie temu ujrzałam taki sam widok :) cudowne uczucie! wszystkiego dobrego dla Ciebie, ups...dla Was! :)

    OdpowiedzUsuń