wtorek, 17 czerwca 2014

Podsumowanie przygody z Tamagotchi Friends.

Czas podsumować przygodę z Tamagotchi Friends. Dała nam więcej niż mogłam się spodziewać. Szczerze przyznam, iż nie sądziłam, że korzyści będą aż tak duże - zarówno dla Julki jak i dla mnie. 
Nie wspomnę dziś o treściach jakie proponuje producent, nie zamieszczę także opinii specjalistów i psychologów. Opowiem Wam co dało Tamagotchi mojej rodzinie i dlaczego polecam tę przygodę każdemu z Was.




Radość i korzyści dla mnie - mamy:
  • wielki powrót do lat dziecięcych
  • ogromny sentyment 
  • frajda dla tej części mnie, która pozostaje dużym dzieckiem
  • pomoc w nauczaniu Julki systematyczności
  • pomoc w nauczaniu Julki umiejętności dzielenia się
  • sprawdzenie dojrzałości i przygotowanie dziecka do roli opiekuna żywego zwierzaka
  • pretekst do wielu rozmów i pośrednia pomoc w przygotowaniu dziecka do posiadania rodzeństwa
Radość i korzyści dla Julki - dziecka:
  • frajda z posiadania swojego zwierzaka w formie jajka
  • szczęście z posiadania obowiązków - wbrew pozorom dzieci je lubią
  •  radość z karmienia zwierzaka, zabawy i możliwości interakcji między jajkami
  • nauka odpowiedzialności
  • nauka empatii
  • nauka i rozmowy o różnicach między płciami rosnących w jajku zwierzaków
  • radość z dzielenia się jednym z jajek z koleżankami/kolegami i możliwości wspólnej zabawy


Chciałabym zapewnić, że te 7 podpunktów do każdego zagadnienia to wyczerpanie tematu, jednak nie jestem tego pewna. Myślę, że każda rodzina wyniesie z posiadania Tamagotchi Friends coś innego, równie cennego. Muszę zaznaczyć, że to od nas - rodziców zależy jak tę przygodę wykorzystamy.  Jajko samo w sobie daje nam ogromny wachlarz możliwości i zapoczątkowuje wiele ważnych tematów.





5 komentarzy:

  1. jak ja to uwielbiałam :) takie małe jajeczko a tyle radości!

    OdpowiedzUsuń
  2. wspomnienie dzieciństwa :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam takie zwierzątko ale w telefonie:-) Moja siostrzenica lubi się nim opiekować:)

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam Tamagotchi ostatnio w Tesco i już prawie, prawie kupiłam z sentymentu ;) ale udało mi się powstrzymać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam takie coś jak byłam małą dziewczynką :)

    OdpowiedzUsuń