czwartek, 3 lipca 2014

Clinique Moisture Surge CC Cream SPF30.

Jest to najnowszy członek - dziecko serii Moisture Surge marki Clinique. Wielofunkcyjny produkt o lekkiej konsystencji, która gładko rozprowadza się na skórze, pozostawiając ją jędrną, gładką i sprężystą. Poprawia koloryt skóry podkreślając jej naturalny blask, dbając jednocześnie o jej prawidłowe nawilżenie i ochronę przeciwsłoneczną. W Polsce występuje w 3 kolorach. Gdy zobaczyłam swój - Light Medium, po wyciśnięciu z tubki, niemalże padłam. Mimo pozostałości greckiej opalenizny czułam, że nie stopi się z moją skórą. Całe szczęście po aplikacji na twarz okazało się, że wcale nie jest tak źle. Buzia faktycznie jest ładnie odżywiona i pełna blasku, produkt nieco ociepla jej barwę. Zdecydowanie nie jest to kosmetyk kryjący. Stosuję tego typu kremy po to by wydobyły co mogą z mojego naturalnego wyglądu. Jeśli mam gorszy czas i efekt ten wydaje mi się niezadowalający, krem CC służy mi jako baza. To również fantastyczne rozwiązanie. Mam jednak takie dni, ze dobrze mi w swojej skórze i jedyne na czym mi zależy to właśnie taki naturalny look i blask. Bardzo chętnie w okresie jesiennym spróbuję jaśniejszego odcienia.







Korzystacie z kremów CC? Jeśli tak to jakich? Mają dla Was wystarczające krycie w okresie letnim? Miałyście okazję korzystać z Clinique Moisture Surge CC Cream SPF30?

Poniżej możecie zobaczyć jak wyglądają prawdziwe kobiety, o różnych typach cery i urody po nałożeniu kremu CC.




8 komentarzy:

  1. Podoba mi się, jak wygląda na twarzach tych pań. Nie wiem jednak czy przekonam się do produktu, bo mam złe wspomnienia z jednym podkładem Clinique. Teraz, gdy używam kremów CC i nie oczekuję super krycia, może Moisture Surge CC Cream sprawdziłby się dobrze, ale tak czy siak trochę się obawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, może próbka byłaby fajnym rozwiązaniem by to sprawdzić? Z którym podkładem masz nieprzyjemne wspomnienia?

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze kremu CC, ale bardzo podoba mi się efekt, prezentowany na zamieszczonych zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam na jego temat sporo dobrego, sama go nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No na tych zdjęciach reklamowych bardzo mi się podoba, tylko zastanawiam się, czy nikt tu z photoshopem nie majstrował :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Clinique nadal pozostaje poza moimi możliwościami finansowymi. Poza tym zdjęcia z pewnością są promocyjnymi, a więc grafik na bank, i nic mnie nie przekona, że tak nie było (jeśli rzeczywiście są to zdjęcia promocyjne) w nie ingerował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt, choć nie wierzę w aż taką uniwersalność.

    OdpowiedzUsuń
  7. tej wersji nie miałam, miałam tą klasyczną, ale chyba poproszę o próbkę;P

    OdpowiedzUsuń