czwartek, 7 sierpnia 2014

Będę Mamą - cudowna, różowa seria od Lirene.

Druga ciąża wygląda inaczej, dużo inaczej. W pierwszej niemalże czekałam na godziny smarowania się różnistymi specyfikami, nie pomijając żadnego dnia. Teraz smaruję się w biegu, niestety. Nie będę oszukiwać - ma już takiego celebrowania danej chwili, niemniej jednak staram się o pielęgnacji zmieniającego się ciała nie zapominać. Kilka takich chwil a ciało mogą pokryć nieprzyjemne dla oka i bardzo trudne do pozbycia się najpierw czerwone, później białe kratery zwane szerokiemu gronu rozstępami. Coś na ten temat wiem. Na brzuchu po pierwszej ciąży nie mam ani jednego, to on poddawany był codziennym, rytualnym wręcz zabiegom. Niestety zapomniałam wtedy o innych, narażonych na zmiany wagowe częściach ciała i tak na przykład uda nie są już tak nieskazitelne. Pozostaje mi się z tym pogodzić i dbać o siebie w kolejnej ciąży najlepiej jak się da. Jestem otwarta na propozycje i serie różnych marek i staram się w tym specjalnym dla mnie czasie próbować i szukać pozycji jak najlepszych. 

Będę Mamą to pięknie opakowana, rzucająca się w oczy seria marki Lirene, której nie było gdy chodziłam z Julką w brzuchu. To cztery kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji skóry kobiet w ciąży. Ich receptury zostały oparte na bezpiecznych i skutecznych składnikach aktywnych, które pomagają przeciwdziałać utracie jędrności i powstawaniu rozstępów. Kosmetyki rekomendowane są przez lekarzy ginekologów, a ich zapach został wybrany przez kobiety w ciąży. Intensywne serum zapobiegające rozstępom, Wygładzający balsam antycellulitowy, Ujędrniające serum na biust oraz Kremowy płyn do higieny intymnej - wszystkie cztery produkty poznałam, jeden zdążyłam zużyć zanim załapał się na sesję. Bardzo dobrze ze sobą współpracują, przyjemnie pachną i pozwalają mi dbać o zmieniające się w ciąży ciało. Należy pamiętać, że ciąża to nie tylko brzuch (na którym i ja skupiłam się w pierwszej ciąży) ale także zmieniający się biust, uda i wiele okolicznych partii ciała, które warto pielęgnować przez te 9 miesięcy i dłużej! 







A Wy przyszłe mamy, jak dbacie o ciało w ciąży? Macie ulubione produkty albo marki? 
Koniecznie dajcie znać!

11 komentarzy:

  1. ileż to ja pieniędzy wydałam w pierwszej ciązy na produkty przeciw rozstępom. Na ziemię sprowadził mnie mój lekarz mówiąc, że to nic nie da, najważniejsze są geny i to jak dużo przybierzemy na wadze,niestety miał rację. Mój brzuch mimo intensywnej pielęgnacji pokryły rozstępy, dużo rozstępów. W drugiej ciąży podchodzę do pielęgnacji dość lekko, tylko oliwka, ale to raczej przeciw swędzeniu na brzucha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także skupiłam się na brzuszku podczas ciąży i na udach mam małe znamiona po ciąży, ale też i brzuch ucierpiał, ponieważ mój maluszek, drobniutki nie był (4,5kg). W kolejnej ciąży zadbam już i o inne partie ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ze swojej strony polecam krem Synchro2000 :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam w ciąży nie jestem ale ciekawią mnie te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. aktualnie jestem w 3 ciąży ale nic nie stosuje ;/ rozstępy i tak już mam ;p na biust też nie stosuje bo nie potrzebuje ;p wiec kosmetyki ciągle takie came nie zaleznie od stanu :) ale lirene jest dobrą marką

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko przede mną, ciąży póki co nie planuję, ale kiedyś, kiedyś zapewne sięgnę po takie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ktoś ma predyspozycje do rozstępów to niestety ale nic nie pomoże. Ja używam bio oil wczesniej kremu z perfecty dla przyszłych mam i niestety zrobiły mi się na brzuchu w 8 miesiącu rozstępy:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi podobnie jak koleżance wyżej, na rozstępy smarowałam się od 4 miesiąca bio oil i kremem Pat&Rub i wyszły właśnie w 8 miesiącu :( staram się zawsze wieczorem poświecić chwile czasu dla siebie i masuje biust i inne części ciała, używałam jeszcze oliwki z Tołpy, i masuje się takim rolerem na biodra żeby choć tam mi nic nie wyszło ;/ z drugą ciążą masz rację - już człowiek tak nie celebruje tego czasu , jest inaczej - mi bardzo szybko "uciekł" ten czas :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładnie się prezentują. Lubię "celowe" kosmetyki. Ja w ciąży zaufałam Ziajce przeciwko rozstępom - tania i skuteczna. Po porodzie stosowałam ich masło poporodowe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej serii. Jestem w pierwszej ciąży i obecne stosuje olejek marki Mustela, na chwile obecna nic złego sie nie pojawiło ;) ma on swoje wady, głownie pojemność i wydajność bo z tym słabo jeśli nakłada sie go na brzuch, piersi, uda i pośladki, ale chyba mu to wybaczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja podobnie, smarowalam tylko brzuszek i on jest nietkniety rozstapami, natomiast biodra, pupa i piersi niestety juz tak dobrze nie wygladaja. I podobnie w drugiej ciazy po prostu padam na pyszczek po prysznicu i ciesze sie, ze mam sily jeszcze i twarz zadbac. Druga sprawa to to, ze wiekszosc kosmetykow, nawet tych dla kobiec w ciazy ma okropne zapachy! I nawet nie chodzi o intensywnosc co kompozycje. Ja mam strasznie wyczulony wech dlatego na ten czas uzywam mydel (bezzapachowych) z lawendowej farmy i olejku arganowego (tego drugiego jesli oczywiscie mi sie przypomni). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń