środa, 20 sierpnia 2014

Nowy zapach DKNY - MY NY.

Poznaj zapach stanowiący kwintesencję Nowego Jorku: śmiały, radosny i wyrafinowany, stworzony dla indywidualistek, choć inspirowany zbiorowością, urzekającą, miejską kompozycję nut owocowych, kwiatowych i ziołowych. Zapach jednoznacznie niepowtarzalny i urzekająco nieodparty. 



Najnowsze perfumy Donny Karan to jedna z najgłośniejszych premier tego roku. Przyznam się, że zwróciły moją uwagę głównie przez piękny flakon, który wypatrzyłam na zdjęciach produktowych. To on sprawił, że zapragnęłam zapoznać się z zapachem i mieć swój własny egzemplarz.  





Przezroczysty flakonik w kształcie serca, eksponujący perfumy w odcieniu różu, zdobi srebrzyście metaliczna nakrętka, przywodząca na myśl wieżowce, z których słynie miasto. 
  • Nuta głowy: seksowna woń maliny i galbanum przyprawiona szczyptą różowego pieprzu
  • Nuta serca: zmysłowość egipskiego jaśminu otulona aromatem frezji i korzenia irysa
  • Nuta bazy: mistycyzm serca paczuli (LMR), absolutu waniliowego i piżma, wzbogacony elektryzującą ambrą. 
Twarzą nowego zapachu została Rita Ora. Jej styl tętni energią, niczym ulice Nowego Yorku, dlatego to właśnie jej postać według marki DKNY najlepiej oddaje ducha zapachu. 
Nieco przejedzona zielonym jabłuszkiem, co do jego różowej siostry miałam od samego początku dobre przeczucie. Nie myliłam się. Zapach układa się na mnie bardzo dobrze. Idealnie wpasowuje się w czas późnego lata/wczesnej jesieni. Owoce podano w nim w formie pudrowej i kobiecej, tak jak lubię. Zapach skierowany był do młodszej klienteli, dlatego można było spodziewać się, że będzie wtórny, landrynkowy. Nic bardziej mylnego. Według mnie to zapach, który wpadnie do nosa kobietom w różnym przedziale wiekowym. Za jego wielki plus uważam trwałość. Po ostatnich perfumowych zakupach doskonale wiem, że mimo pięknej woni, perfumy nawet najlepszych marek ulatują z biegiem dnia. MyNY trzyma się na skórze bardzo dobrze. 




Perfumy są już dostępne w perfumeriach, dlatego polecam spróbowanie ich na sobie każdej z Was. Jakie są Wasze typy na nadchodzącą jesień? Jakich zapachów wyczekujecie?
Na chwilę obecną DKNY MyNY to jedne z moich TOP 3 :).

12 komentarzy:

  1. Chyba jutro czeka mnie rundka po perfumeriach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podoba mi się flakon,ale perfumy powącham jak będę miała okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dostałam próbkę tych perfum do wczorajszych zakupów w Sephorze i z miejsca się zakochałam! To coś pomiędzy Downtown od CK i Exotic Jimmy'ego Choo, których zakup ostatnio chodził mi po głowie. Zapach jest ciepły, słodki, intensywny, ale z taką ciekawą nutką świeżości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygladaja ciekawie :P Ja aktualnie uzywam Glow JLo i ponownie sie w nich zakochuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie świetnie, powącham na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie cudne opakowanie! Zapach z pewnością też jest obłędny, muszę go obwąchać przy okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od kilku miesięcy szukam tego idealnego zapachu i jakoś nic mnie w 100% nie przekonało :(
    Spróbuję z tym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj butla wygląda zjawiskowo, miałam wszytskie jabłka DKNY ' ów, i wszytskie były świetne,a le tutaj czuję, że ta wersja jest bardziej kobieca i tajemnicza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam już okazje je powąchać, jednak szczerze mówiąc nie wyrobiłam sobie żadnego zdania. W moim przypadku to chyba będzie jeden z tych neutralnych zapachów, choć zrobię drugie podejście ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wąchałam, pachnie nawet ładnie, ale flakonik mnie nie przekonuje :/

    OdpowiedzUsuń

  11. polecam perfumy my ny w super cenie http://allegro.pl/show_item.php?item=5125513498

    OdpowiedzUsuń