poniedziałek, 8 września 2014

Korres - kawał pięknej, zdrowej Grecji.

Nie od razu wiedziałam z jak cudowną historią wiąże się marka KORRES a już miałam do niej wielką słabość. Ukochałam sobie kilka kosmetyków i gdy podczas ostatnich wakacji, znalazłam w greckich aptekach piękne, wypełnione po brzegi półki z kosmetykami KORRES, dałam się ponieść. Jak dziś pamiętam wędrówkę a w zasadzie bieg z siostrą do najbliższego bankomatu celem wypłaty dodatkowych euro na dwie duże siatki. Byłyśmy w greckim raju!

Chciałabym przestawić Wam kilka faktów o marce, których być może nie znacie a dzięki którym bliżej się jej przyjrzycie, a zaręczam - warto!

  • Nazwa pochodzi od założyciela marki George'a Korresa, który podczas studiów przygotowywał mieszanki naturalnych składników wykorzystywanych w aptece i na ich podstawie opracowywał preparaty ziołowe, leki homeopatyczne i produkty kosmetyczne.
  • Firma działa od 1996 roku. Najpierw George Korres założył aptekę homeopatyczną (pierwszą tego rodzaju) w Atenach (która działa do dziś), a jego pierwszym produktem był nie krem, tylko aromatyczny syrop ziołowy z miodem i anyżkiem.
  • Pierwszym kosmetykiem był 24-godzinny nawilżający krem z wyciągiem z dzikiej róży, który do dziś razem z całą serią pozostaje bestsellerem!
  • Obecnie marka ma w swoim portfolio szeroką gamę produktów do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, linię kosmetyków do makijażu oraz produkty przeciwsłoneczne. Marka nie zapomina także o mężczyznach!
  • Wszystkie produkty powstają na bazie 4 grup naturalnych składników najwyższej jakości: ziół o właściwościach leczniczych, ziół i roślin typowych dla greckiej flory, składników spożywczych i zaawansowanych składników aktywnych – najnowszych odkryć kosmetologii.
  • Korres unika stosowania w swoich produktach pewnych związków syntetycznych (m.in. substancji ropopochodnych, silikonów, glikolu propylenowego, etanolamin i amoniaku), zastępując je składnikami naturalnymi, które są równie skuteczne i dodatkowo korzystnie oddziałują na skórę. Żadna inna marka tak czytelnie nie komunikuje na swoich opakowaniach składu - jedna ścianka kartoniku zawsze poświęcona jest informacjom co dany kosmetyk zawiera a czego nie.
  • Korres jest obecny na całym świecie, ma też swoich fanów wśród gwiazd. Do ich grona należą: Scarlett Johansson, Angelina Jolie, Rihanna, Drew Barrymore, Kylie Minogue, Charlize Theron, Cameron Diaz itd.
Większość moich zbiorów pochodzi z linii Wild Rose, która w trakcie ciąży sprawdza się idealnie. Walczę głównie z przebarwieniami, które po lecie mimo tego, że starałam się chronić skórę, pojawiły się na mojej twarzy.




Olejek z dzikiej róży o flagowy składnik produktów KORRES oraz jeden z synonimów greckiej historii pielęgnacji skóry. To też składnik pierwszego, kultowego kremu KORRES - Wild Rose 24-Hour Moisturising and Brightening Cream. Olejek z dzikiej róży wykazuje działanie antyoksydacyjne, nawilżające i zmiękczające. W połączeniu z witaminą C działa naprawczo na zmarszczki i przebarwienia poprawiając strukturę skóry.

Na dzień używam 24-godzinnego nawilżającego kremu z wyciągiem z dzikiej róży do cery mieszanej i tłustej, noc należy do jego cięższego odpowiednika. Pielęgnację z dziką różą w tle wspomagam Wild Rose Peeling Mask z AHA 10%. Intensywnie myślę również o Wild Rose Dark Spot Correcting Treatment jako o dopełnieniu całej kuracji. Seria pozwala mi zachować skórę czystą, złuszczoną przy jednoczesnym bardzo dobrym nawilżeniu i trosce o zmarszczki i przebarwienia.



 


KORRES przedstawia nową kategorię produktów do pielęgnacji skóry. Trzy kosmetyki z linii Corrective Treatment dadzą długotrwałe I sprawdzone efekty. Opierając się na klinicznych korzyściach działania olejku z dzikiej róży, nowa linia KORRES wyrównuje koloryt skóry, oraz niweluje ciemne plamy i widoczne oznaki starzenia, odsłaniając świeżą i promienną twarz, nawet po jednej aplikacji.

Klienci coraz częściej poszukują profesjonalnych produktów, które mogą zastąpić zaawansowane zabiegi kosmetyczne w domu. W oparciu o ten trend KORRES opracował trzy innowacyjne, wielowymiarowe kosmetyki, oparte na bogatym w witaminę C olejku z dzikiej róży. Dzika róża, w połączeniu z innymi aktywnymi składnikami naturalnymi, wyraźnie poprawia strukturę skóry, sprawiając, że zyskuje ona zdrowy, promienny wygląd.


To pielęgnacyjna część marki KORRES, w kosmetyczce mam także wiele udanych produktów do makijażu, jednak to materiał na inny wpis. Bardzo istotnym jest dla mnie fakt, że produkty makijażowe możemy wybrać w obrębie tej samej linii np. Wild Rose

Przyglądam się teraz produktom pielęgnacyjnym do ciała i usilnie wybieram do Sephory (która markę KORRES posiada na wyłączność) by poczuć po raz pierwszy zapachy marki (w Poznaniu do sprawdzenia w Centrum Malta). 

Znacie KORRES? Lubicie? Jeśli tak to co najbardziej? 
Może miałybyście ochotę wypróbować niektóre produkty? Po cichu powiem, że szykuję dla Was małą niespodziankę!




10 komentarzy:

  1. Przyglądam się tym kosmetykom od jakiegoś czasu, na razie nie na moja kieszeń, młody wiek i niezłą cerę, ale mam nadzieję, że przynajmniej w kremy zainwestuję za parę lat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to zaprezentowałaś :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam raz krem Yoghurt ale moja cera się z nim za bardzo nie polubiła. Od tamtej pory moje zainteresowanie tymi kosmetykami zmalało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Często oglądam jak jestem w Sephorze ale jeszcze nie kupiłam choć miałam ochotę. Chętnie wypróbuję jak mówisz że nie ma tych składników co moja skóra nie lubi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam swego czasu maskę oczyszczającą z granatem, była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żałuję, że nie zainteresowałam się tą marką jak byłam w Grecji ;-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam Błaszczykow, które ratują każde usta, smakowicie pachnacych balsamow i zeli pod prysznic o zapachu śliwki i figi (niestety nie ma ich w Polsce) Moja alergiczna i wrażliwa skóra pokochała te produkty... :) tak jak całą Grecję

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam Błaszczykow, które ratują każde usta, smakowicie pachnacych balsamow i zeli pod prysznic o zapachu śliwki i figi (niestety nie ma ich w Polsce) Moja alergiczna i wrażliwa skóra pokochała te produkty... :) tak jak całą Grecję

    OdpowiedzUsuń
  9. SEPHORA nie posiada marki KORRES na wyłączność, jest głównym dystrybutorem, ale można je kupić również w zwykłych drogeriach ;)

    OdpowiedzUsuń