środa, 10 września 2014

Nowości Clinique na jesień 2014.

Lubicie kosmetyki w kredce/pisaku? Jesień u Clinique w nie obfituje, z powodu czego bardzo się cieszę! Mazidła do ust w tej formie mam w kosmetyczce od dawna, róż to przyznam mój pierwszy produkt tego typu ale zachęcona przez siostrę, to właśnie od Chubby Stick Cheek Colour Balm w kolorze Robust Rhubarb zaczęłam. 


Wygodny w użyciu aplikator o zaokrąglonym kształcie gładko i bez wysiłku rozprowadza Chubby Stick Cheek Colour Balm wzdłuż kości policzkowych, zapewniając długotrwały efekt. Skóra promienieje, a róż nie zasycha na policzkach i nie tworzy nieestetycznej tapety. Nakładając kolejne warstwy uzyskamy pożądane nasycenie koloru oraz stopień krycia przy zachowaniu bardzo naturalnego efektu.





Powiększyła się także kolekcja balsamów do ust. Chubby Stick Baby Tint to kredki w czterech radosnych odcieniach obejmujących pomarańcz, róż, czerwień i fiolet, które podarują każdej kobiecie niepowtarzalny, spersonalizowany kolor i podkreślą naturalne piękno jej ust. Nasycone witaminą C, masłem shea, masłem z nasion mango oraz olejkiem jojoba formuła zapewnią ustom potężny zastrzyk nawilżania, sprawiając, że stają się miękkie i elastyczne.



Kredka występuje w 4 bardzo dziewczęcych kolorach:
  • Coming Up Rosy
  • Poppin Poppy
  • Budding Blossom
  • Flowering Freesia
Kredka reaguje na naturalne związki chemiczne w naszej skórze, dzięki temu na ustach wypada bardzo naturalnie. Podkreśla ich odcień, nie przemalowując ich. Jeśli więc liczymy na mocne krycie, to nie jest odpowiedni produkt. To kosmetyk dla tych z Was, które rano pragną raczej efektu make-up no make-up, dobrej pielęgnacji ust i naturalnego efektu. Różnica pomiędzy odcieniami jest subtelna, postaram się uchwycić ją w bardziej słoneczny dzień. Oczywiście na żywo, gołym okiem widzę różnicę pomiędzy Doming Up Rosy a Pudding Bossom i wybieram odcień zależnie od nastroju. Myślę, że ocenianie odcienia na podstawie znalezionych fotek nie ma sensu. Na ustach każdej z nas dany odcień będzie zachowywał się inaczej, w zależności od wypadkowego ich odcienia, o czym nie raz się przekonałam.  



Co sądzicie o nowościach z obozu Clinique? Planujecie jakieś zakupy? Ja skuszona różem być może dobiorę inne kolory, póki co zachowuje się na mojej buzi bardzo przyjemnie! 
 

4 komentarze:

  1. Jakie piękne kolorki, kuszą niezmiernie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kredki kredkami, ale mi się bardzo podobają Twoje zdjęcia :) Świetny pomysł na wykorzystanie cukierków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba skuszę się na róż - fajne rozwiązanie w kredce :)

    OdpowiedzUsuń