sobota, 27 września 2014

Wózek - jak dokonać dobrego wyboru?



Jestem dosłownie na chwilę przed ostatecznym wyborem wózka. Nie powiem, bo podglądając wybory niektórych  przyszłych lub obecnych mam, zasiewają mi się w głowie wątpliwości, nawet jeśli wydaje mi się, że jestem już zdecydowana.  Asortyment w sklepach i wybór marek jest ogromny a zadanie według mnie dużo trudniejsze niż np. wybór łóżeczka.  Tutaj nie polecałabym sugerowania się wyłącznie wyglądem, wózek, który wybierzemy musi spełniać kilkanaście wytycznych, które zależą od naszych oczekiwań ale przede wszystkim warunków w jakich będziemy go używać. 

Postaram się ‘pomyśleć’ na głos i być może choć lekko pomóc części z Was, dzieląc się informacjami, co według mnie jest istotne przy wyborze. Przy Julce popełniłam niemało pomyłek i jestem teraz trochę mądrzejsza.

Początkowo, niezależnie od pory roku w jakiej dziecko przychodzi na świat, potrzebna będzie gondola. Tylko ona zapewnia maleństwu bezpieczeństwo i wygodę. Wybierając  zwracam uwagę na to, czy ma atest, bo to gwarancja, że spełnia określone normy bezpieczeństwa, z których najważniejsze to: stabilność,  zabezpieczenie przed zaklinowaniem i przede wszystkim wytrzymałość konstrukcji.

W wózku, co zauważyłam już w niedawno zakupionym dla Julii egzemplarzu lalowym, bardzo ważne są amortyzatory.  Jeżdżenie na polskich chodnikach przypomina nieco jeżdżenie po polskich drogach – rajd Paryż-Dakar, dlatego regulacja amortyzacji to coś co może bardzo ułatwić nam życie. Wyrwy, wysokie progi, dziury, kałuże. Tutaj kluczowym elementem są też koła. Z doświadczenia polecam szersze i dmuchane, ponieważ dobrze się spisują zarówno na spacerach w mieście, jak i czasie wyjazdów na łono natury, które ze względu na wiejski dom w Puszczy uprawiamy często. Prowadzenie wózka z małymi plastikowymi kołkami, dodatkowo skrętnymi to jeden z największych koszmarów wczesnego macierzyństwa jakie kojarzę J

Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że waga wózka to ważna kwestia. Oczywiście wózek cięższy będzie bardziej stabilny niż lekki, ale zanim takowy wybierzemy warto zastanowić się czy będziemy go potem w stanie znieść/ wnieść, zapakować do auta itp. Ten element należy według mnie dopasować do własnej sytuacji i możliwości. 

Jeśli już teraz wiemy, że zdarzą nam się samotne spacery, należy zwrócić uwagę na łatwość składania wózka. To według mnie jedna z zalet wózka, dlatego najlepiej jeszcze w sklepie sprawdzić jak idzie nam ta czynność z danym modelem.  Reasumując dwa ostatnie punkty – kompaktowość wózka i możliwość złożenia do niewielkich rozmiarów to duży plus. 

Przy tej okazji warto sprawdzić gondolę, według mnie powinna być duża i wygodna. Tutaj od razu dobrze jest zerknąć na budkę osłaniającą gondolę – czy jej składanie jest proste, nie wymaga znacznej siły i nie powoduje odgłosów budzących nie tylko naszego malucha a większość maluchów w okolicy. 

Ponieważ między mną a tatą Kazia jest spora różnica cm, myślę o wysokości i układzie rączek. Regulacja wysokości ustawienia rączki jest dużym plusem, bo umożliwia wygodne prowadzenie wózka zarówno osobie, która ma 160 cm wzrostu jak i tej, którą los obdarzył prawie dwoma metrami. Świetnie, jeśli wózek ma możliwość przełożenia rączki.

Nie muszę chyba dodawać, że przyjemnie jeśli do wózka dodawane są:  kosz i siatka na zakupy, parasolka przeciwsłoneczna, folia przeciwdeszczowa, moskitiera i śpiworek a na pewno gdy mamy możliwość dokupić takie elementy. 

Jasnym wózkom mówię nie, szczególnie, że moje potomstwo nr dwa przyjdzie na świat zimą. Śniegi, deszcze i inne cuda natury mogłyby mieć destrukcyjny wpływ na obicie wózka i moją psychikę, dlatego – jeśli nie lubicie częstego prania – dobrze rozważcie kolor czterokołowca. 

Zbierając całość w myśl podsumowującą – nie wyobrażam sobie by wózek nie był wszechstronny i funkcjonalny. To właśnie w nim, jeśli jesteśmy czynne, nasz szkrab spędza kawał życia, dlatego ma być przyjacielem zarówno jego jak i naszym. Obojętnie jak niewyobrażalnie to brzmi - wózek musi umieć dostosowywać się do prowadzonego przez nas trybu życia aby być niezawodnym, pierwszym pojazdem naszego dziecka. W mieście, lesie, na śniegu, deszczu, w słońcu. 




A Wy czym kierowałyście/kierujecie się przy wyborze wózka? Bierzecie pod uwagę podobne aspekty? Jestem bardzo ciekawa i  chętnie poczytam o wózkowych przebojach!

7 komentarzy:

  1. mam ten pierwszy - bugaboo. Ale dostałam. Bardzo lekki,sterowny. Dla mnie wygodny, ale jest bardzo niski. Mąż już ma problem, bo bardzo musi się schylać.

    OdpowiedzUsuń
  2. A dla mnie tez wazna byla pojemnosc kosza na dole. Wiedzialam ze zakupy codziennie beda "na mojej glowie" wiec kwestia tego ile zmieszcze rowniez byla istotna. Takze torby czy po prostu brak dolu u mnie w gre nie wchodzily

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i cena;) nie da sie ukryc ze cenowo niektore powalaja. I to negatywnie;)

      Usuń
    2. Fakt.. na kosz i ja zwracałabym uwagę by nie nosić tych zakupów a pomieścić je w koszu ;) Te wózki nie mają koszy albo mają torby, który odpadają. Podobnie jak Joolz, który również mnie ciekawi.. ale kosz malusi..

      Usuń
  3. My mamy buga i uwielbiam. Co prawda bee. Jak dla mnie mega. Lekki. Łatwo się składa. Nie zamieniłabym na nic innego. Stokke jak chcesz to możemy załatwić :-) chociaż bym się nie zastanawiała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie, które pokazałaś wózki na zdjęciach szalenie mi się podobają, ale to wszystko.. cena wysoka/za wysoka wszystkich jak dla mnie, Bugaboo bardzo mnie kusi, ale ze względu na bardzo niskie położenie siedziska odpada, mam problem z kręgosłupem i nie wyobrażam sobie schylać się tak nisko. Mima cenowo odpada.. widziałam na żywo i zachwyciła mnie jeszcze bardziej, ale nie myślę o niej nawet, Stokke fajny, wysoki ale wiadomo cena wysoka.. poza tym czytałam, że mało stabilny.
    Początkowo chciałam kiedyś siedzisko kubełkowe, ale teraz skłaniam się ku takiemu rozkładanemu na płasko by dziecko mogło spokojnie leżeć, spać.. Mam jeszcze sporo czasu do wyboru, ale mnie kuszą najbardziej i skłaniam się ku wózkom Mamas&Papas, niestety rzadko w których sklepach można je oglądnąć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako początkująca mama, w oczekiwaniu na narodziny Malucha początkowo byłam zdecydowana na tak zwany wózek retro, jednak z czasem zrozumiałam, że to może nie być do końca praktyczny wybór. Teraz zaczynam poszukiwania od nowa.

    OdpowiedzUsuń