czwartek, 2 października 2014

Nasze wózkowe Taaaadaaam!

Nadszedł TEN czas. W końcu zapadła decyzja w sprawie wózka, który przybędzie do nas w kolejnym tygodniu. Pokażę Wam na co postawiłam, podzielę się także jakie inne marki brałam pod uwagę. Jakie cechy były dla mnie istotne – już wiecie, podzieliłam się nimi w ostatnim wózkowym wpisie, do którego, jeśli przegapiłyście, serdecznie zapraszam.

Przy pierwszych pytaniach jakie rzuciłam w stronę świeżych mam lub mam wielu pociech, które na pewno mają dużo większe doświadczenie niż ja, pojawiły się nowe dla mnie nazwy.
Na początku czułam się trochę jak goryl we mgle, teraz wiem, że wystarczy dłuższa chwila lektury, kilka myśli o tym jakie funkcje są nam niezbędne, jakim budżetem dysponujemy i na niebie robi się jaśniej. Rady innych mam uważam też za niezbędne i nieocenione, tym bardziej, że sama z nich skorzystałam.

Pominę wszelkie historie o długich poszukiwaniach (zanim poradziłam się kilku ekspertek J), nietrafionych zakupach jakie miały miejsce gdy moja pięciolatka była noworodkiem. Przejdę od razu do marki, która oczarowała mnie od początku i na którą, nie będę dłużej trzymać w niepewności, postawiłam.

Bugaboo, model Cameleon. Marka bardzo popularna w USA i Wielkiej Brytanii, w Polsce również coraz częściej podbija serca przyszłych rodziców. Polecany jako wózek na każde warunki – lekki, zwrotny i kompaktowy. Gdy zapoznałam się z opisem tego modelu, przepadłam. Szczęście chciało, że zaczęłam zauważać go wszędzie dookoła i to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że coraz więcej mam stawia właśnie na niego. Cameleon wizualnie jest bardzo prosty, co lubię. To wózek 3 w 1, który posłuży nam od niemowlaka do malucha. Idealnie sprawdza się w mieście ale także na wymagających terenach. Ma hamulec wbudowany w rączkę, możliwość dwustronnego montażu siedziska oraz regulację rączki. Mamy ucieszą się z materiałów łatwych do zdejmowania i prania a także bardzo pojemnego kosza na zakupy. To jedne z wielu zalet, dlatego po pełną specyfikację i dane odsyłam na stronę bugaboo.pl. Istnieje możliwość dokupienia wielu przydatnych akcesoriów, dzięki którym spacer z Maluchem może być naprawdę przyjemny, takich jak: uchwyt na kubek, parasol, budka letnia, śpiworek,  moskitiera czy dostawka dla drugiego dziecka. Umaszczenie wózka możemy wybrać spośród wielu kolorów i opcji. My zdecydowaliśmy się na wszechobecną czerń na aluminiowym stelażu. Wielu osobom ten wybór na pewno nie przypadnie do gust, ja wychodzę z założenia, że jest klasyczny, męski i w okresie zimowym sprawdzi się doskonale!



Na koniec nieco o kosztach – nie miałam pojęcia jak po tych 5 latach mają się ceny wózków i na jakie kwoty powinnam się przygotować. Ceny Bugaboo Cameleon zaczynają się od około 3,5 tys. zł za wersję surową, za limitowane modele musimy zapłacić ponad 4 tysiące. Nie są to małe kwoty i większości z przyszłych rodziców nie stać na taki zakup ‘od ręki’. Mnie też na początku liczby te przeraziły, myślę jednak sobie, że skoro ciąża trwa 9 miesięcy to mamy chwilę na zbieranie a rodzina zamiast kupować nam po drodze różne szeroko pojęte głupotki może zasilić skarbonkę. Jeśli cena wydaje Wam się zbyt wygórowana, warto przeglądać oferty portali aukcyjnych, widziałam, że wiele rodziców sprzedaje wózki po swoich maluchach w bardzo dobrym stanie i oczywiście za proporcjonalnie mniejszą cenę.

Podam Wam kilka innych marek, które brałam pod uwagę i z którymi porównywałam Bugaboo.:

STOKKE – norweska marka, której myślą przewodnią jest w najlepszym interesie dziecka. Niewątpliwą gwiazdą jest wózek Stokke Xplory. Dostępny na rynku od 2003 roku, zbiera znakomite recenzje w wielu magazynach i nie tylko.




MIMA - po pierwszym pokazie na targach w Kolonii, gdzie wózek Mima Kobi zdobył główną nagrodę w kategorii innowacja zaczęła się cała przygoda pod nazwą Mima. Wózki Mima Xari i Kobi rosną razem z dziećmi. Wózek Xari to rozwiązanie do przewożenia jednego dziecka, natomiast Mima Kobi umożliwia przewożenie dwojga dzieci w różnym wieku. Mnie w marce tej uwodzi przede wszystkim design, zdecydowanie urzekający.


EMMALIJUNGA - firma Emmaljunga powstała w 1925 roku w niewielkiej miejscowości w południowej Szwecji. Już od samego początku priorytetem tej firmy jest jakość i bezpieczeństwo produkowanych tam wyrobów. Wiele lat doświadczeń w projektowaniu i produkcji wózków dziecięcych sprawiło, że obecnie Emmaljunga jest światowym liderem we wprowadzaniu innowacyjnych rozwiązań technicznych oraz jakościowych. W Polsce marka funkcjonuje na rynku od początku lat 90-tych i z każdym rokiem jest coraz bardziej doceniana przez klientów. Wybór modeli jest bardzo duży i dlatego ciężko mi było zdecydować się na jeden konkretny. 

3 komentarze:

  1. Bugaboo jest boo jest swietny ale cena mnie odstrasza polecam Jane Muum fajny lekki wozek a na wypady gdzie trzęsie Maxi Cosi Mura :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spacerówka Bugaboo kojarzy mi się z deską do prasowania, nie jest ładna :/

    OdpowiedzUsuń