niedziela, 16 listopada 2014

Estée Lauder Modern Muse Chic.

Obok Modern Muse przeszłam obojętnie. Gdy w drogeriach pojawiła się Modern Muse Chic, scenariusz się nie powtórzył. Urzeka począwszy od pięknego flakonu, skończywszy na pociągającym zapachu. Wielokrotnie pisałam, że kiedyś byłam panią owoc i na takie wonie stawiałam. Teraz moją uwagę zwracają zapachy mocniejsze, w większości drzewno-kwiatowe. Lubię gdy zapach wyraźniej zaznacza swoją obecność, pozostając przy tym kobiecym i nie nazbyt przytłaczającym. Nie o to chodzi by zabrał moją uwagę i charakter a raczej je podkreślił.




Duch Modern Muse Chic znajduje swój wyraz w żywym, drzewno-kwiatowym zapachu. Unikalny kontrast pomiędzy wyrafinowanymi nutami kwiatowymi i soczystymi akcentami owocowymi oraz głębokimi, zmysłowymi akordami drzewnymi stanowi ucieleśnienie swoistej dwoistości charyzmatycznej osobowości współczesnej kobiety. Innowacyjna struktura dwoistej natury przemawia do kobiet poprzez dwa kontrastujące ze sobą elementy. 

  • Żywiołowy akord kwiatowy to oblicze zapachu emanujące odważną kobiecością. Centrum kompozycji stanowi jaśmin wielkolistny, który łączy się z żywiołowymi nutami absolutu kwiatu tuberozy oraz lilii Stargazer. Soczysty akcent śliwki oraz davany dodaje charakteru kwiatowej woni.
  • Drzewny akord hebanu: kreatywność i indywidualny styl wyraża urzekające połączenie drewna kaszmirowego, drewna agarowego i labdanum. Sercem drzewnego akordu hebanu jest jednak mieszanka paczuli, która nadaje kompozycji magnetycznej siły. Wzmocnione zamszowym piżmem i wanilią z Madagaskaru nuty drzewne rozsiewają wokół woń odurzającej, nieodpartej zmysłowości.
Modern Muse Chic faktycznie charakteryzuje się dwoistością natury. Z jednej strony zapach jest bardzo kobiecy, z drugiej nie brakuje mu pazura. Tak jak twierdzi Karyn Khoury, starszy wiceprezes ds. globalnego rozwoju perfum w Estée Lauder Companies, niektóre z nas zwrócą uwagę na żywiołowe nuty kwiatowe zapachu, a inne przyznają pierwszeństwo mrocznej zmysłowości drewna hebanowego. Oba oblicza, obojętnie które wybija się na pierwszy plan bardzo do mnie przemawiają. 






Osobiście jestem zapachem oczarowana i jeśli macie okazję, polecam zapoznać się z tą bardziej zadziorną wersją Modern Muse. Chyba, że miałyście już okazję ją powąchać i dacie znać jak się Wam podoba?
Niektórzy zarzucają Modern Muse Chic wtórność, brak wyrazistości, charakteru, zbytnią subtelność...nie wiem czy stałam się w tym temacie łatwa, czy to dla mnie czas właśnie takich zapachowych nut, czuję się w nowości  Estée Lauder doskonale.

4 komentarze:

  1. Elegancko wygląda ta buteleczka. Szkoda, że przez bloga nie można poczuć zapachu ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Buteleczka jest prześliczna i muszę go obczaić, bo też ostatnio lubuję się w takich mocniejszych zapachach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie świetne, ale zapach jak dla mnie mocno przeciętny, nie postawiłabym go na półce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powącham go przy okazji najbliższej wizyty w perfumerii :)

    OdpowiedzUsuń