czwartek, 6 listopada 2014

Jest takie miejsce, bardzo aromatyczne...

Jest takie miejsce, którego asortyment w okresie jesienno-zimowym dosyć mocno eksploruję. Przychodzi czas świeczek, wosków, wina (nie dla każdego :)) i długich kąpieli z książką. Nie wyobrażam sobie nie mieć w pachnącym kuferku  akcesoriów do nadania przyjemnego aromatu kąpieli czy odpalenia w kominku i zrobienia przyjemnej atmosfery domownikom. Od dawna korzystam w tej kwestii ze sklepu Aromatella.pl - zgodnie z nazwą najbardziej aromatycznego miejsca jakie znam, gdzie systematycznie pojawiają się nowości z tematu domowe spa i pachnący dom. Na początek sezonu postanowiłam spróbować kilka nowości - granulki zapachowe Regent House. Granulki zapachowe to produkt na bazie naturalnej soli z dodatkiem olejku zapachowego. To doskonała alternatywa dla płynnych olejków, ponieważ także używa się ich w kominkach zapachowych, podgrzewając zawartość kominka świeczką tea light. Zapachów jest od groma a ich cena jest naprawdę przyjazna i warta wypróbowania tego typu rozwiązania. Podoba mi się fakt wielowymiarowego zastosowania granulków - jako odświeżacz do szafy, do odkurzacza, jako element ozdobny i zapachowy w naczyniu w domu itp. 
Kolejną nowością dla mnie są woski zapachowe sojowe. Coś na kształt znanych na cały świat YC. Tarty i woski zapachowe walijskiej firmy Busy Bee Candles są wytwarzane ręcznie z wosku sojowego, pozyskiwanego w naturalnym procesie z ziaren soi. Dzięki temu są one podobno zdecydowanie zdrowsze podczas wdychania od produktów z parafiny i przyjaźniejsze środowisku.
Gadżety, które dorzucam do praktycznie każdego zamówienia to bomby,  kule czy babeczki do kąpieli. W ostatniej paczce znalazły się kremowe babeczki do kąpieli. Różnią się one nieco od bomb. Zamiast błyskawicznie musować w wodzie, kremowe babeczki powoli i rozkosznie rozpuszczają się, uwalniając ciężkie od bogatych składników masełka i zmysłowe, czyste olejki eteryczne – prosto do wody i na skórę, co czuć po wyjściu z kąpieli. Mnie rozkochały i na pewno dorzucę je do mikołajkowych i świątecznych prezentów.








Korzystacie z takich umilaczy? Które produkty są Waszymi ulubionymi w okresie jesienno-zimowym? Dajcie koniecznie znać! 

3 komentarze:

  1. Nie wyobrażam sobie jesiennego wieczoru bez jakiegoś miłego zapachu. :) A te babeczki strasznie mnie ciekawią!

    OdpowiedzUsuń
  2. I znów kusisz. :)) Uwielbiam ładne zapachy. :)

    OdpowiedzUsuń