czwartek, 20 listopada 2014

Ulubieniec tygodnia - #3.

Ulubieńca nieco zaniedbałam, niestety. Wychodzę jednak z założenia, że piszę o nim wtedy gdy myślę o danym produkcie naprawdę ciepło i myśl ta podparta jest dłuższym czasem jego użytkowania. Dziś więc o ulubieńcu nie tyle tygodnia co ulubieńcu ogólnym w kategorii demakijaż. Dziwna sprawa - znienawidzona przeze mnie czynność a coraz więcej produktów z tej dziedziny robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jednym z nich jest wielofunkcyjny Perfectly Clean Multi-Action Creme Cleanser/Moisture Mask. To niepieniący się, bardzo delikatny preparat do oczyszczania twarzy albo maska nawilżająca. W obydwu przypadkach kosmetyk sprawdza się doskonale. Mimo braku piany, czuję, że buzia jest dobrze oczyszczona a przy tym miękka, gładka, elastyczna i odżywiona. 


Na chwilę obecną, kiedy przez porę roku ale też hormony walczę z miejscowym zaczerwienieniem skóry, szukam produktów delikatnych i skutecznych. Zastosowana w produkcie Estēe Lauder technologia 3C Purity Complex daje komfort i faktycznie uspokaja skórę. Zapobiega podrażnieniom mogącym prowadzić do pojawienia się przedwczesnych oznak starzenia. Delikatna na tyle, żeby używać jej codziennie, ale na tyle silna, aby poprawić kondycję skóry. 



Ta nowa i udana dla mnie formuła sprawiła, że intensywnie myślę o innych produktach pielęgnacyjnych z serii Perfectly Clean, choć opisywany przeze mnie krem/maska na tę chwilę, ze względu na swoją delikatność, wydaje się być najlepiej dobraną pozycją.
W najbliższym czasie chciałabym także sprawdzić osławiony w wielu kręgach Take The Day Off Cleansing Balm.

Macie swoje ulubione produkty do demakijażu? Używałyście produktów z serii Perfectly Clean?  Dajcie koniecznie znać!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz