piątek, 30 stycznia 2015

OPI Cement the Deal.

Długo szukałam idealnego odcienia szarości na paznokciach. Bardzo możliwe, że Cement the Deal jest właśnie nim. Trafił na moje paznokcie jako pierwszy z całej kolekcji OPI - FIFTY SHADES OF GREY. Wiele z Was pisało, że kolekcja nie przypadła Wam specjalnie do gusty, osobiście te pięć limitowanych odcieni (cała kolekcja liczy ich sześć), które trafiły w moje ręce, kupuję w całości. Czego się można było spodziewać po Pani Szarej? Szare paznokcie, mimo apetytu na kolor - kolejna szara sukienka, szary śpioch dla Kazia, nic na to nie poradzę. O tyle dobrze, że nie muszę tłumaczyć Wam, że OPI - FIFTY SHADES OF GREY to kolekcja stworzona dla mnie i mogę być mało obiektywna. Ukochałam ją sobie nie ze względu na książkę, film czy ich zabarwienie erotyczne ale właśnie z powodu szarości, która według mnie może być równie zmysłowa i kobieca jak czerwień (która także znajduje się w kolekcji i którą na pewno Wam pokażę).
Cement the Deal to chłodna, kremowa szarość, piękna w swojej prostocie. Rozprowadza się świetnie, bardzo dobrze kryje i długo się trzyma. Nie mam jej absolutnie nic do zarzucenia. Jeśli macie ochotę podejrzeć całą kolekcję, zapraszam do TEGO wpisu, póki co poznajcie Cement the Deal.










Co sądzicie o Cement the Deal i całej kolekcji?

10 komentarzy:

  1. Piękny szarak! Dla mnie na drugim miejscu, moje serce podbił najciemniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo musze przyznac, ze calkiem przyjemnie sie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cała kolekcja jest cudowna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Można wiedzieć gdzie kupiłaś lakiery z tej kolekcji? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kolekcja szarości i srebra :) Lubię to! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczny kolorek !! uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń