czwartek, 29 stycznia 2015

Redness Solutions Instant Relief Mineral Pressed Powder.

Ponieważ mam skłonności do zaczerwienień w niektórych miejscach na twarzy takich jak policzki czy okolice skrzydełek nosa, jeśli chodzi o puder wykończeniowy - poszukuję wszelakiego rodzaju żółtków. To te odcienie najlepiej radzą sobie z tym problemem i pozwalają mi na długo o nim zapomnieć. W poszukiwaniu pudru idealnego, nie mogłam nie zauważyć znanego i cieszącego się dobrą opinią Clinique Redness Solutions Instant Relief Mineral Pressed Powder. Ten wyjątkowy, pielęgnacyjny puder mineralny zmniejsza widoczność zaczerwienień i popękanych naczynek, a także uspokaja i koi skórę. Żółty odcień kremowego pudru został stworzony według koncepcji i patentu Clinique. Kosmetyk stapia się ze skórą i wyrównuje jej koloryt, neutralizując widoczne zaczerwienia i naczynka. Po nałożeniu jest niewidoczny, a cera wygląda na bardziej jednolitą. Przeznaczony jest dla osób o cerze nadwrażliwej, a także zmagających się z trądzikiem różowatym.





Pudru można używać w połączeniu z innymi produktami z serii Redness Solutioins, co w obecnym sezonie namiętnie robię. Jeśli nie oczekujecie mocnego efektu i wybieracie delikatny makijaż, Mineral Pressed Powder może być stosowany na twarzy w pojedynkę. Idealnie sprawdza się także nałożony na podkład, jako produkt wykańczający makijaż. Jest to jeden z moich ulubionych pudrów, którego mogę stosować bez obecności lusterka. Nie robi krzywdy, nie podkreśla suchych miejsc, nie tworzy maski, jest delikatny i fantastyczny dla skóry w tych okresach, kiedy poddana jest czynnikom, które dodatkowo ją podrażniają.




Macie swoje ulubione pudry? Znacie Redness Solutions Instant Relief Mineral Pressed Powder? Dajcie znać! 


7 komentarzy:

  1. Mój hit to Blended Face Powder and Brush też o Clinique. W połączeniu z podkładem Smashbox świetnie sprawdza się na przetłuszczającej się skórze. Nie zmienia koloru, nie znika w ciągu dnia, a bronzer i róż świetnie się na nim trzymają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój hit, nie ruszam się bez niego z domu, ratuje mnie zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak go opisałaś, ze jestem skuszona do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przeczytaniu Twojej opinii zdecydowanie chciałabym mieć go w swojej kosmetyczce ;)
    Pozdrawiam
    Marcelka Fashion
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :)
    Zapraszam serdecznie TU
    http://fitella.blogspot.com/
    Dieta fit, przepisy, ćwiczenia, naturalne kosmetyki ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię prawie wszytko Clinique ;) Żółtka akurat nie potrzebuję ale inne kosmetyki testuje namietnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda kusząco. Ja wciąż poszukuję szarości idealnej :)

    OdpowiedzUsuń