wtorek, 10 lutego 2015

Valentine's Day essentials

Dzisiejszy post jest trochę z serii ode mnie dla mnie, ale być może okaże się inspirujący dla części z Was. Aby przerwać blogową stagnację, usiadłam dziś do komputera z zamysłem napisania posta o walentynkowych inspiracjach - nie tych ociekających tandetnym, czerwonym kiczem ale nie chcę też udawać, że nie lubię wykorzystywać tego typu dni na świętowanie i obdarowywanie. To będą inne Walentynki niż zazwyczaj. Oprócz ukochanej córki z którą święto miłości obchodzę od ponad pięciu lat, każdego dnia, mam teraz dwóch mężczyzn swego życia.
Poniżej kilka pomysłów na to czym obdarować - ukochaną kobietę, siostrę, przyjaciółkę, może mamę a może samą siebie? Z okazji Walentynek, zostania mamą albo tak po prostu?



1.Zapach: ukochane perfumy Chloé, na tę okazję koniecznie w wersji Love Story.
2.Smak: uwielbiane sushi. Aromatycznie, lekko, zdrowo.
3.Zmysł: koronkowa bielizna np. Charlotte Rouge. Coś pięknego!
4.Atmosfera: piękna świeca dla nastroju i niepowtarzalnej woni, np. osławionej marki Diptyque, którą mam ogromną ochotę wypróbować. Do kupienia online w sklepie Galilu
5.Piękno: pomadka osławionego Tomka, Tom Ford Lip Color, koniecznie w odcieniu Nude Vanille. Do kupienia w sieci drogerii Douglas.
6.Pamiątka: bransoletka Lilou. Marka, odkąd z niej korzystałam, wprowadziła nowe wzory. Pamiątkowe stópki z imieniem i datą urodzenia dziecka, na skórzanej bransolecie w kolorze navy blue to mój faworyt.
7.Relaks: migdałowa oliwka do kąpieli Phenome Relaxing Bath Oil, idealna do wspólnej albo samotnej kąpieli. 
8.Przyjemne z pożytecznym: biały, marzący mi się od dawna zegarek NIXON
9.Dla dwojga: koc/pled dla dwojga od La Millou. Idealny na wspólny, zimowy wieczór przy ulubionym serialu kryminalnym.

Macie swoje chciejlisty, z których z okazji np. Walentynek chętnie skorzystałybyście?
Gadżety niekoniecznie niezbędne ale piękne, pachnące, zmysłowe, relaksujące...nam kobietom przecież tak bardzo potrzebne! :)

11 komentarzy:

  1. a mi możesz podarować czekoladki (czerwone Lindor) :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chloe love story mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stanik jest przepiękny! Generalnie nie noszę takich nieusztywnianych, ale dla tego mogłabym zrobić wyjątek *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocyk jest prześliczny i gdybym taki otrzymała w prezencie od męża to byłabym bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę tu swoje perfumy :) marzy mi się reszta :)

      Usuń
  5. Relaks i wspólna kąpiel, to jest to:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomadkę od Tomka sobie ostatnio sprawiłam, tylko w innym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, same cudeńka wybrałaś. Od samego patrzenia oczka już by brały. Dla mojej kobiecej natury chyba lepiej nie patrzeć, bo jeszcze coś mi się zapodoba... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klasyczną Chloe bym nie wzgardziła, zwłaszcza że mój flakon nieubłaganie zbliża się do końca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Boszszsz, wszystko po kolei bym przygarnęła. Gdzie tam po kolei, jednocześnie :))

    OdpowiedzUsuń