wtorek, 31 marca 2015

Trzy miesiące.

Dokładnie dziś mijają trzy miesiące odkąd na świecie pojawił się Chłopiec. Nie będę oszukiwać - Chłopiec nie był planowany. Chłopiec w kontekście płci nie był też pożądany. Zamieszkiwał mój brzuch jako ta jedna wielka niewiadoma. Nie zbudowałam z Nim przez te dziewięć miesięcy jakiejś gigantycznej więzi. Nie rozmawiałam z brzuchem, nie śpiewałam Mu, o - jedyne co to na ukochanych Kingsów Go wzięłam, ale to z czystej, egoistycznej miłości...do Kingsów. Wiele razy powtarzałam, że druga ciąża była mniej ukochana. Nie wiem czy ze względu na wiek czy predyspozycje ciała, byłam w tej ciąży trochę babą. Taką babą co to ją tam ukłuje, tu złamie, babą z ręką na biodrze i wydętym brzuchem. Byłam ekstremalnym gatunkiem baby - pato babą jak nazywał mnie luby, co to w ostatnim trymestrze klęła aż miło. Nie wiem za jaką sprawą się tak tu spowiadam, mam nadzieję, że nikt nie zjawi się pod moimi oknami z kamieniami...matka polka psia krew!
Przyszedł 31.12.2014 r. i mały Chłopiec postanowił przyjść na świat. Pierwszy raz w życiu spędziłam Sylwestra bez bliskich i podejrzanie mało byłam na tego Chłopca za ten fakt zła. Balansowałam między dwiema konkurencyjnymi stacjami telewizyjnymi a miłość już ostro kiełkowała. Nie wiem kiedy zleciały te trzy miesiące a ja nauczyłam się w miarę ujarzmiać cyrk zwany potocznie domem, ale bez tego Chłopca dziś to by mnie nie było. Bez tego Chłopca to ja już bym nic nie chciała. Chłopiec uczy nas nowego, każdego dnia. Przyniósł zmiany, nie zawsze łatwe, bez których wciąż tkwilibyśmy w tym samym miejscu, w martwym punkcie. Pojawiły się nowe role - siostry, taty, mamy dwójki dzieci. Kazio wywrócił nas na lewą stronę i przyniósł wielkie szczęście, szczęście o jakim trudno pisać i jeszcze trudniej do czegoś przyrównać. Sto lat nasz Chłopcu! <3











15 komentarzy:

  1. Ty to potrafisz tak ładnie pisać, że aż się wzruszyłam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy jest! Między naszymi Chłopcami jest 11dni różnicy, mój urodził się 11.01. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej tu uroczo! Też masz Koziorożca! Będzie ciekawie...:)

      Usuń
  3. Już chyba wspominałam, że wpisy o Chłopcu szczególnie mnie poruszają... :) strasznie cieszę się Waszym szczęściem!
    I to ostatnie zdjęcie - boskie. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna treść, Agata! Kazik z każdym dniem jest ładniejszy ;) Niezły z niego przystojniak będzie, a właściwie już jest!
    Ciekawe jaki mój Chłopiec będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny! A moja córunia za dwa tyg skończy roczek... taka duża już mi się zdaje, że czasem chciałabym zatrzymać czas, żeby mi nie wyrosła za szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka mala istotka a tyle szczęścia daje. Ja tez przekonałam się ze można kochać dwoje dzieci choć w ciąży nie za bardzo w to wierzyłam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. "Balansowałam między dwiema konkurencyjnymi stacjami telewizyjnymi " ahahahhahahah.... Kazik skradł moje serce w momencie kiedy zobaczyłam Go w "Stroju Robaczka" na INSTA... Mało który trzymiesięczny okruszek robi takie piorunujące wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki słodziutki :* Gratuluje Kochana, dzieci nieplanowane tez są cudowne :) Wspaniale opisałaś, niech zdrowo rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny dzidziuś :D aż sama zapragnęłam :)
    pozdrawiam
    http://pmkobietasukcesu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. słodkości :) cudny chłoapak, mój najmłodszy akurat 2 miesiące skończył :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Alez ma żywą mimikę twarzy ;) Uroczy jest.

    OdpowiedzUsuń