piątek, 3 kwietnia 2015

DKNY Fragrance Delicious Delights


DKNY Fragrance Delicious Delights to limitowana kolekcja inspirowana pysznymi sorbetami. Tegoroczna wiosna upłynie pod znakiem prawdziwej uczty dla zmysłów: DKNY serwuje  klientkom  szeroki  wybór  zachwycająco  słodkich  zapachów  inspirowanych odświeżającymi i smakowitymi lodowymi sorbetami. 



Co ja na to? Mam wrażenie, że te pełne uroku jajka pojawiają się w idealnym momencie, kiedy głód wiosny i lata jest tak wielki, że  pastele zaczynają pojawiać się na paznokciach, rzeczach i w makijażu. DKNY wychodzi na przeciw apetytowi na nowe, świeże, lekkie ale nie pozbawione słodyczy wonie. Faktycznie jakiś czas temu, na początku bardzo nieświadomie, zaczęłam porzucać zapachy ulubione w okresie jesienno-zimowym, te, którym przesiąkały grube swetry i szale. Znów zachciało mi się lekkości, owoców, kwiatów, lekkiej nuty słodyczy. DKNY Delicious Delights wpasowuje się w ten klimat całkowicie. Do wyboru mamy trzy wersje, w moje ręce trafiły dwie z nich - Fruity Rooty i Dreamsicle. Usiadłam pewnego wieczoru i wwąchiwałam się w nie próbując stwierdzić, który lepszy. Zastanawiałam się, jeśli musiałabym któryś z nich oddać, która wersja zostałaby ze mną. Nie zdecydowałam. Zapachy są całkowicie różne ale równie pociągające. Fruity Rooty jest na pewno słodsze, co mi zupełnie nie przeszkadza, bo jestem ostatnimi czasy strasznie słodka! Dreamsicle to z kolei morelowe lato we flakonie. Oba zapachy to synonim wakacji.

DKNY Delicious Delights Fruity Rooty
Kusząco  kremowe,  dekadenckie  perfumy  Delicious  Delights  Fruity  Rooty  to  jedna  z najsłodszych  przyjemności,  jaką  można  sobie  podarować.  Smakowitą  kompozycję otwiera  nasycony  czarną  porzeczką,  pyszny  koktajl  z  jeżyny  i  soczystej  mandarynki, który  skutecznie  pobudzi kubki  smakowe.  Dalszym  źródłem  zachwytu  będzie urzekający  aromat  sorbetu  z kandyzowanych jabłek  przyprawionego  szczyptą  płatków różanych  i  fiołka,  a  elegancki  irys  w  połączeniu  z  wanilią  i  hipnotyzującym  piżmem zaostrzą apetyt na słodkości! 


DKNY Delicious Delights Dreamsicle
Perfumy  Delicious  Delights  Dreamsicle  sprawią,  że  każda  z  nas  zapragnie  kuszącej słodyczy przyprawionej kobiecością i nieodpartym urokiem. Odświeżającą kompozycję otwierają zanurzone w soczystej  czarnej porzeczce  smakowita  mandarynka  i ponętna jeżyna.  Wkrótce  potem  pałeczkę  przejmą  ekscytujące  nuty  zielonego  jabłka, harmonijnie  współgrające z akcentami  nektaru brzoskwiniowego  i  sorbetu morelowego, doskonale łączące wyrazistość i subtelność. Dekadenckie, egzotyczne tło buduje cedr z domieszką  kremowego  drzewa  sandałowego  i  wanilii,  które  stanowią  doskonałe uwieńczenie uwodzicielskiego dzieła.


Tak jak zielone jabłuszko DKNY, jajkowa legenda niestety wyszła mi bokiem - pewnie dlatego, że swego czasu pachniała nim większość mojego otoczenia i zwyczajnie mi się przejadł, tak nowościom DKNY mówię ogromne tak! Jest świeżo, letnio, chce się żyć!  Nie przeszkadza mi, że ich trwałość jest nieco gorsza niż ciężkich, mocnych zapachów - akurat w tym przypadku nie widzę nic złego w popołudniowym odświeżeniu woni, tym bardziej, że pastelowe jajka, jak je pieszczotliwie nazywam, są tak miłe dla oka! Wszystkie trzy zapachy z kolekcji DKNY Delicious Delights Collection, zabarwione na purpurowo, pomarańczowo i zielono, umieszczono w buteleczkach z mrożonego szkła.



Wody toaletowe DKNY Delicious Delights są w sprzedaży od kwietnia 2015r. wyłącznie w perfumeriach SEPHORA a ich cena jest bardzo przyjazna bo ok 150 zł za 50 ml.

Miałyście okazję powąchać nowość DKNY? Dajcie koniecznie znać! 

Ponieważ nie wiem czy będzie później ku temu okazja, dzisiejszy post jest idealnym tłem by złożyć Wam życzenia świąteczne - życzę Wam przede wszystkim spokoju, odpoczynku i czasu spędzonego z ludźmi, którzy nigdy nie zawodzą! Święta to dla mnie idealny pretekst by urwać się od całego tego miastowego zgiełku i docenić pojęcie rodzina. Ściskam Was mocno i dziękuję, że jesteście!

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam zapach zielonej butelki, pozostałych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się im przyjrzeć, bo widzę, ze nuty zapachowe to moja bajka - porzeczki, jeżyny, fiołek, mandarynka - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wczoraj powąchałam Chanel Chance i się chyba zakochałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszą pięknie pachnieć :) Mam w swoim zbiorku jabłko Fresh Blossom, lubię na wiosnę i lato.
    Na Święta również życzę wszystkiego dobrego :*

    OdpowiedzUsuń
  5. O tych nowościach jeszcze nie słyszałam ale różowe "jajeczko" mnie zainteresowało :)
    http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń