poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Enlighten Even Skintone Corrector SPF 30

Jakiś czas temu zrobiło się śmiesznie - podwojone, coraz dalsze litery alfabetu zaczęły atakować nas z drogeryjnych półek. BB, CC, EE? Zaraz dojedziemy do końca alfabetu i co z tego? Z kremami BB itp. było mi różnie po drodze. Oczekiwałam od nich delikatnego upiększenia skóry w połączeniu z jej pielęgnacją. Jedne współpracowały lepiej, inne mniej. Bywało tak, że miało być lekko, prosto i przyjemnie a było dokładnie odwrotnie. Kremy charakteryzowała ciężka, tępa konsystencja a skóra wcale nie wyglądała zdrowo. Miałam także bardzo duży problem z dobraniem odpowiedniego odcienia (kremy były sine lub zbyt ciemne). Takie przygody sprawiły, że dość nieufnie podchodzę do tego rodzaju kremów. Tak było w przypadku Enlighten Even Skintone Corrector SPF 30. Niby to nie BB a EE ale nie miałam na niego do końca  pomysłu...do czasu pewnej soboty, kiedy to w piękny słoneczny dzień wybierałam się na spacer, nie mając jednak ochoty na malowanie się. Spontanicznie i szybko nałożyłam krem EE od Estée Lauder i przepadłam. Zadziała się magia, która mówiąc dokładniej wyrównała koloryt buzi (a niestety mam na niej kilka kiepskich obszarów, obfitych w przebarwienia) i nadała skórze super-apetycznego blasku. Przeglądając się w lustrze zdecydowanie widziałam, że nie mam makijażu, czułam się jednak zdrowo i bez skrępowania mogłam wyjść tak z domu.


Kiedyś, gdy byłam młoda i głupia, zdarzało mi się wychodzić nie tylko bez makijażu ale także jakiekolwiek ochrony skóry. Enlighten Even Effect Skintone Corrector SPF 30 – zapewnia codzienną ochronę przeciwko promieniom UV, działającym podrażniająco zanieczyszczeniom oraz wolnym rodnikom. Innowacyjna formuła  Enlighten Even Effect Skintone Corrector SPF 30 zawiera następujące składniki:
  • Bajkalina - czysta i niezwykle intensywna Bajkalina (Scutellaria Baicalensis) jest naturalnym ekstraktem z tarczycy bajkalskiej znanej ze swoich wyjątkowych właściwości łagodzących. Pomaga łagodzić podrażnienia wywołane zanieczyszczeniem powietrza, które powodować mogą powstawanie przebarwień.
  • Pigmenty poprawiające koloryt - czyste, wyrównujące kolor pigmenty natychmiast poprawiają koloryt cery, a połączenie elementów optycznych błyskawicznie nadaje twarzy naturalnie promienny wygląd.

Enlighten Even Skintone Corrector SPF 30 używam solo, zaznaczając jedynie rzęsy, dodaję także  kilka jego kropel do podkładu. Można znaleźć na niego wiele sposobów. Jedno jest pewne - dawno nie spotkałam kosmetyku, który nadawałby tak promienny i świeży wygląd skórze, do której ma się wiele zastrzeżeń. Od razu! To faktycznie taki korektor kamuflujący w naturalny sposób to co chcemy ukryć. Efekt jest subtelny, ogromnie ciężko złapać go w kadr, dlatego nie pokażę Wam go solo na buzi. Poniższe foto prezentuje krem EE dodany do niewielkiej ilości podkładu.


 Znacie Enlighten Even Skintone Corrector SPF 30? Lubicie? Ja uwielbiam! A przyznać muszę, że jeśli chodzi o kremy BB, CC itp. jestem człowiekiem małej wiary. Nie twierdzę, że to każdorazowo kwestia kosmetyku, wydaje mi się, że sednem jest także stan naszej skóry, jej predyspozycje i przede wszystkim oczekiwania jakie mamy w stosunku do tego typu kosmetyku.


4 komentarze:

  1. Nie znam, a do produktów z podwójnymi literkami podchodzę nieco sceptycznie. Chociaż mam ochotę wypróbować kremy BB Dr G. polecane przez Nissiax83. Tym kremem, nie powiem, zainteresowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawilas mnie nim, ja uwielbiam kremy BB i CC, choc teraz rzeczywiscie podchodze juz do nich ze sporym dystansem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem fanką BB Creamu od Diora, ten póki co czeka w kolejce.

    OdpowiedzUsuń