piątek, 8 maja 2015

MY.ORGANICS

Nie będę Was oszukiwać, mimo, że co roku jestem uczestniczką Poznańskich Targów Kosmetycznych Look i Beauty Vision, nie jestem ich ogromną fanką. Zazwyczaj spodziewam się więcej i uważam, że większa ilość marek mogłoby się na nich pokazywać. Szczęście/traf/los jednak chce bym za każdym razem wróciła z jakąś perełką. Niekwestionowanym odkryciem tego roku jest dla mnie marka MY.ORGANICS. Zaczęło się niewinnie - miły Pan zaczepił mnie i siostrę, szybka gadka - marka zdrowa, eko, najlepsza, włosy będą piękne...- dużo obietnic, mało naszej wiary. Raczej pozbawione entuzjazmu, spoglądałyśmy na siebie porozumiewawczo. Zmierzając powoli do wyjścia, bliższe byłyśmy podziękowaniu niż zakupom...ale nie! Ułamki sekund zadecydowały, że pozostałyśmy przy stanowisku MY.ORGANICS. Pana zastąpiła Pani, wiadomo - jak Pani to i większa wiedza co trapi nas - kobiety, od słowa do słowa i byłyśmy naprawdę zaintrygowane. 3/4 całego czasu spędziłyśmy z przeuroczymi ludźmi reprezentującymi markę. Zrobiłyśmy zakupy a uroczy, profesjonalny włoski fryzjer zakręcił nasze włosy tak szybko i z takim efektem jak nikt wcześniej. Nasze ego zostało całkowicie dopieszczone i dopiero wtedy udałyśmy się do domu.

Marka MY.ORGANICS powstała w 2012. Jest to linia produktów ekskluzywnych, które zawierają składniki certyfikowane i uprawiane technikami biologicznymi i biodynamicznymi. Każdy kosmetyk MY.ORGANICS zawiera wysoko skoncentrowane ekstrakty olejków eterycznych, które uzyskane są z roślin i kwiatów metodami tradycyjnymi. Produkty MY.ORGANICS nadają się do wszystkich rodzajów włosów i skóry. Właściwości terapeutyczne, aromaty i kolory produktów nie są ulepszane chemikaliami, dzięki temu kosmetyki nie są ani zbyt agresywne, ani szkodliwe.
 


 
Wybrałam organiczny szampon nawilżający i odżywkę o takich samych właściwościach. Delikatny szampon przeznaczony jest do włosów suchych i zniszczonych przez chemikalia i koloryzacje. Wyciąg z kopru włoskiego, lawendy oraz pelargonii, delikatnie oczyszcza i nawilża włosy, przywracając im puszystość i objętość. Pozostawia włosy miękkie i łatwe do ułożenia. Odżywka nadaje się do leczenia suchych włosów uszkodzonych przez koloryzacje czy ondulacje. Naprawia i regeneruje włosy, wzmacniając ich połysk, delikatność oraz grubość. 
 


 
Miałam w ostatnim czasie spore problemy z włosami i skórą głowy. Włosy jak to przy kolorze blond - przesuszone, skóra głowy - wrażliwa, swędząca. Raz starałam się używać produktów naturalnych - wówczas na głowie miałam filc a i jej skóra wcale nie była w dobrej kondycji, innymi razy dostarczałam włosom silikonów i innych brzydali, bo tylko wtedy dawały się rozczesać i wyglądały miło dla oka. Błądziłam i nie doszukałam się żadnych ulubieńców, niektóre produkty były co najwyżej poprawne albo działały tylko na jeden z problemów. Duet od MY.ORGANICS pokochałam od pierwszego użycia. Przede wszystkim - zapachy! Po drugie - komfort skóry głowy, która wcześniej strasznie się buntowała. Po trzecie - włosy! Produkty przyjazne naturze przyzwyczaiły mnie do włosów - dredów. Ilekroć potraktowałam czuprynę kosmetykiem naturalnym, tyle razy czekało mnie długie i męczące rozczesywanie. Tutaj problem ten nie istnieje. Dodać muszę, że szata graficzna MY.ORGANICS jest przemiła dla oka i całkowicie w moim stylu, to takie laboratoryjno-apteczne klimaty za którymi przepadam. Więcej takich interesujących marek poproszę!


Ogromnie żałuję, że kosmetyki MY.ORGANICS nie są dostępne stacjonarnie. Na stronie MY.ORGANICS  odnajdziemy jedynie partnerów,  żadnego z Poznania. Zmuszona będę do zakupów online, ponieważ na pewno będę chciała spróbować także innych pozycji marki.


Znacie markę MY.ORGANICS?

3 komentarze:

  1. Kurczę, jak zobaczyłam opakowania to pomyślałam, że to jakieś naturalne kosmetyki do stylizacji włosów, jak lakier, czy pianka :D Ale mimo wszystko i tak mnie bardzo zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ale jak sobie teraz patrzę, to stylizację też mają :)

      Usuń
  2. ja tam nie narzekam na kosmetyki nawet jeśli są tylko dostępne online;) fakt-minus bo nie można pomacać ale z drugiej strony nie wszystkie kosmetyki mają testery w sklepach ;P

    OdpowiedzUsuń