piątek, 12 czerwca 2015

Ulubieniec tygodnia #4.

Opowiem Wam kawał - kiedy to blog po raz ostatni widział ulubieńca tygodnia? Wtedy kiedy ostatni raz postanowiłam być systematyczna. Hahaha (to jest moment na śmiech). Nie zbliża się czasem jakiś koniec roku, żebym to podjęła wyzwanie i spróbowała na nowo trzymać się swoim postanowień?
Żarty żartami, z wielką chęcią i zapałem chciałabym reanimować serię o ulubieńcach a więc swoich typach ostatnich tygodni -  przedstawianych w postaci krótkich lecz treściwych recenzji. Co Wy na to?
Dziś bohaterami wpisu jest seria Clear Difference od Estée Lauder z naciskiem na maskę Clear Difference Purifying Exfoliating Mask. Nie ma lepszego kosmetyku oczyszczającego niż maska z glinką. Ta maska oprócz tego, że zwęża pory lepiej niejedna baza pod makijaż (za którymi szczerze mówiąc nie przepadam), leczy niechciane niespodzianki na twarzy to dodatkowo delikatnie nawilża skórę. Mimo, że cała seria zasługuje na uwagę,  to moje maskowe top of the top





Znacie serię Clear Difference? Lubicie? 
Oficjalnie ogłaszam piątek dniem ulubieńca tygodnia! Może jak ogłoszę to  głośno i publicznie, doczekamy się odcinka 5 :).


2 komentarze:

  1. Nie znam ale lubię kosmetyki Estee Lauder :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym tę serię kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń