czwartek, 12 listopada 2015

Piece of me #3.

Seria Piece of me doczekała się trzeciego odcinka! Biorąc pod uwagę moje wcześniejsze zapowiedzi i różne obietnice, jest w końcu powód do świętowania! Żeby nie wywoływać wilka z lasu, na tym zakończę te autokomplementy i przejdę do sedna. Dziś nieco inne wydanie Piece of me, mam nadzieję, że Wam się spodoba.  Tym razem zbliżenie na detal.


Moi aktualni ulubieńcy - jedni starzy jak świat, inni jeszcze z mlekiem pod nosem. Zapraszam! 


Na zdjęciach:

1. Mój najukochańszy zegarek D&G. Ma chyba z 9 lat...firma nie miała tu żadnego znaczenia, marzył mi się potężny zegarek i to była miłość od pierwszego wejrzenia. Mój drobny nadgarstek w nim ginie i uwielbiam to! Niestety trochę kosztował, ale noszę go do dziś z taką samą frajdą jak na początku, więc uważam, że taki zakup na lata ma sens. 

2. Mój naj lakier Dior w odcieniu Bar. Ni to czerń, ni granat, ma trochę shimmera, ale takiego tajemniczego, nieśmiałego. Niepowtarzalny. 

3. Moja ulubiona maska polskiej marki Elogie Pharmacy MZ. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego po jej zastosowaniu, skóra staje się sprężysta, odżywiona oraz dogłębnie nawilżona. To co lubię w niej najbardziej to brak konieczności spłukiwania - ma nowoczesną strukturę, nie potrzeba jej zmywać ani ścierać. Należy pozostawić do całkowitego wchłonięcia. W opakowaniu są trzy ampułki, gdzie jedna starcza na co najmniej trzy razy. Fajna wydajność i szybkie nawilżenie.

4. White Luminous Gold to mój faworyt z serii Gold Collection. Pierwsze minuty dają raczej wtórne wrażenia. Nie dzieje się magia. Kiedy jednak daje się mu czas, dzieją się cuda. Pachnie lekko ale nie jest pozbawiony głębi. Zmienny, dostarcza naprawdę wielu emocji. Jest zmysłowy, ciepły i drzewny, tak jak lubię. Bez zahamowań mogę uznać go jednym z moich top zapachów tej jesieni. 





1 komentarz: