wtorek, 8 grudnia 2015

Moje bardzo subiektywne propozycje upominków świątecznych.

Kimże byłaby blogerka bez takiego wpisu? Porankiem bez kawy, zimą bez śniegu, kobietą bez ukochanej szminki. Przybywam więc dziś z listą gadżetów przepięknych, udanych ale przede wszystkim sprawdzonych na własnej skórze.





DLA LAKIEROMANIACZKI

Marki OPI nikomu nie muszę przedstawiać. To przede wszystkim ona króluje na moich paznokciach, także w okresie świątecznym. Tym razem na ten szczególny czas OPI stworzyło 18 limitowanych odcieni, które już na pierwszy rzut oka wydają się być "oderwane od ziemi". Liczy się tylko blask i błysk, co czyni tę kolekcję bliską stratosferze. Paznokcie będą się mienić jak gwiazdy na czarnym niebie. 
Nie ma roku by w upominkach ode mnie nie znalazły się lakiery. Sprawiają frajdę każdej kobiecie i są świetnym dodatkiem. Kolekcja Starlight to paleta barw i tekstur z której wybierzemy coś dla każdego. Moim czarnym koniem jest odcień Center of the You-niverse.





DLA DWOJGA

Mamy w swoim otoczeniu wiele par jak babcia i dziadek, ciocia i wujek, para przyjaciół, dlaczego nie zrobić im efektownego prezentu za jednym zamachem?
Perfumy inspirowane wysublimowaną architekturą światowych metropolii z nutą egzotycznych kwiatów.​ Zapachy Cityscape™ dla niej i dla niego oddają istotę naszych relacji, połączonych w niezwykły architektoniczny labirynt, nazywany życiem. Ukazują piękno i styl niewymuszonej elegancji. 
To bardzo ciekawa propozycja przede wszystkim wizualnie - flakony to majstersztyk dla fanów minimalizmu i właścicieli wymagającego oka. Niewątpliwym atutem jest fakt, że on i ona mają po równo, choć moim skromnym zdaniem zapach dla niej lekko wysuwa się na prowadzenie.




DLA FANKI POLSKICH I DOSKONAŁYCH PRODUKTÓW

Marki Yonelle już chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Wielokrotnie przeze mnie chwalona, polska, z dużą klasą, przepięknie opakowana. W dzisiejszych propozycjach absolutnie nie mogę jej pominąć. Stawiam dziś na nowość - maski nanodyskowe. Przeznaczone są do szybkiej poprawy wyglądu cery dojrzałej, zmęczonej, pozbawionej świeżości i zdrowego kolorytu. Uwielbiam takie ekspresowe zastrzyki dla skóry, myślę, że będą świetną propozycją dla wielu kobiet. Do wyboru mamy trzy rodzaje masek, tym bardziej każdy znajdzie coś dla siebie i bliskich. 



DLA CIERPLIWYCH

Na markę Origins niestety trzeba było trochę poczekać. Nie ma co rozpamiętywać starych, smutnych czasów, w końcu kosmetyki Origins mamy w zasięgu ręki, dlatego apeluję - nadrabiajmy i korzystajmy! Jeśli macie w swoim otoczeniu osoby, które wiele lat wzdychały do ekranu laptopa, wczytując się w kosmetyczne propozycje tej amerykańskiej marki, to idealny prezent dla nich. Produkty Origins bazują głównie na składnikach roślinnych i olejkach aromatycznych. Natura jest najważniejszym pojęciem w filozofii Origins. Firma promuje piękno zewnętrzne i wewnętrzne a wśród jej kosmetyków znajdziemy wiele skutecznych propozycji dla każdego rodzaju skóry. 
Niech paczuszka wypełniona skarbami tej marki będzie nagrodą za czekanie :).
 



DLA KOSMETYKOMANIACZKI

Czym zaskoczyć osobę bacznie trzymającą rękę na pulsie? Tylko absolutną nowością, ukochanym, znanym na cały świat pokładem w niecodziennym wydaniu. Double Wear Makeup To Go Liquid Compact to wydawać by się mogło niezły dziwoląg. Podchodziłam do niego trochę jak pies do jeża, unikając pierwszego kontaktu, niepotrzebnie. Jest ultranawilżający, ultrapromienny i naprawdę wygodny. To według mnie podkład zupełnie inny od klasycznej wersji, niemniej jednak godny uwagi. Tym bardziej pod kątem prezentu dla kosmetykomaniaczki, miłośniczki marki Estée Lauder, kobiety nowoczesnej, dynamicznej.
 

DLA GADŻECIARY

Jeśli miałabym na 100% polecić jakąś szczoteczkę soniczną do twarzy, będzie to Foreo Luna Mini. Nie jest to mały koszt a więc prezent dla każdego, ale może gdyby złożyć się w kilka osób? Uważam, że lepszy jeden wymarzony konkret niż nawet stado pierdółek, które szybko osoba zainteresowana rzuci w kąt. To gadżet piękny wizualnie i skuteczny. Oczywiście, że da się bez niego żyć i można oczyścić skórę twarzy innymi sposobami, ale czy Święta nie są właśnie od tego by się trochę porozpieszczać? Kupić coś na co na co dzień nie pozwolilibyśmy sobie?





DLA MŁODEJ MAMY

Aż tak młodą mamą już nie jestem :) - rok Kazia za rogiem a ja rozglądam się dookoła analizując kiedy to zleciało. Biega mi po domu takie sprytne, cudowne, ciekawe COŚ co chyba pchnęło zegar do przodu i przestawiło kalendarz. Mam jednak wiedzę, ha! Wiem, co schowałam po chwili używania a co przydaje nam się nieustannie. Nie będę rozpisywać się o drobiazgach, postawię na konkret - śpiwór do wózka marki Lodger. Swój oraz ten na prezent siostrze dla małego Jasia zakupiłam w niezawodnym Muppetshop. Przydaje się kilkutygodniowym maluszkom, przydaje się roczniakowi, ba - widziałam i czterolatki wygodnie owinięte tym śpiworkiem. To idealne połączenie praktyczności, jakości i pięknego wyglądu, jeśli więc zastanawiacie się nad prezentem dla świeżo upieczonej mamy - to jest strzał w 10! 


DLA WYMAGAJĄCEJ, ZE ŚWIĄTECZNĄ NUTKĄ

W zestawieniu nie możne zabraknąć czegoś dla kobiety zmysłowej, seksownej, ultrakobiecej. Święta to według mnie czas, kiedy powinniśmy pielęgnować także tę część osobowości. Ciepłe skarpety w motyw króliczka to jedno, nie dajmy się jednak ponieść jedynie kapciom, piżamom i szlafrokom :). O Modern Muse Le Rouge od Estée Lauder pisałam niedawno. Dziś podsumuję, że to perfumy śmiałe, ponadczasowe,eleganckie, uniwersalne i przepięknie opakowane.




DLA SZMINKOHOLICZKI

Szminkoholiczka uwielbia wiele marek i wiele szminek, to jest jednak kategoria dla marki MAC. Takiego bogactwa odcieni i wykończeń nie ma chyba nikt inny. Kolory, trwałość, aplikacja...można by o tym długo ale po co? Apeluję do Was Panowie i Panie - jeśli kobiecie z Waszego otoczenia od dawna marzy się burgund, pomidorowa czerwień, intensywna fukcja - pędźcie do salonów MAC po poradę albo do sklepu online. Reklamacji i zawodu raczej nie przewiduję.




DLA WŁOSOMANIACZKI

Gdy myślę o tej kategorii, od razu do głowy przychodzi mi marka MY.ORGANICS. Moje totalne odkrycie i zauroczenie tegorocznych targów kosmetycznych w Poznaniu. Organicznie i skutecznie? Szczerze do czasu MY.ORGANICS w to nie wierzyłam. Rzadko w ogóle coś włosowego robi na mnie wrażenie. Na głowie mam chatę wuja Toma, którą naprawdę ciężko ujarzmić. Przy odrobinie wysiłku  moje włosy mogą wyglądać dobrze, potrzebują jednak udanych specyfików. Jeśli macie wśród bliskich włosomaniaczki - z ręką na sercu polecam MY.ORGANICS - piękny zapach, komfort skóry głowy i zdrowe słowy. 






Przychodzi Wam do głowy jeszcze jakaś kategoria? Mi co kilka minut :). Gdybyście miały problemy z doborem upominków lub pytania, śmiało piszcie! Sama chętnie poznam też Wasze typy/marki bez których nie wyobrażacie sobie Świąt!

12 komentarzy:

  1. Taki śpiwór do wózka to ja bym sobie chętnie kupiła dla siebie - wersja biurowa ;) Bardzo przydatny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natasza!

      ps ja też bym chętnie zakupiła śpiwór dla siebie! :) :*

      Usuń
  2. Bardzo fajne propozycje,
    a śpiwór do wózka tez pojawił się w liście do Mikołaja mojej córeczki ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie również pozdrawiam Marysiu!

      Córeczka będzie zadowolona!

      ściskam,
      Agata

      Usuń
  3. Foreo i Yonelle to moje typy, chodzi jeszcze jakiś Mikołaj po okolicy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maski od Yonelle są na mojej liście prezentów... Od siebie dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne propozycje, jestem pod wielkim wrażeniem, że tyle wymyśliłaś ;) Na mojej liście dla mamy znajdzie się na pewno maska od Yonelle ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie : http://ma--ry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatny post. Jestem pierwszy raz na Twoim blogu. Dodaję do obserwowanych i muszę przyznać,że bardzo profesjonalnie prowadzisz swoją stronę. Zapraszam również do siebie. Dopiero zaczynam. http://blacklinemake-up.blogspot.com
    Całuję BlackLine <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Foreo to moja nowa miłość :) A wody z Mary Kay to istny odlot !

    OdpowiedzUsuń
  8. A są takie śpiwory dla dorosłych, sama chętnie bym się w taki zawinęła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super post. Ja jestem fanką lakierów, a te rzeczywiście mają świetne, niebanalne odcienie! :)

    Pozdrawiam i życzę Szczęścia w Nowym Roku 2016! :)
    (więcej życzeń u nas w blogu, więc się nie rozpisuję ;))
    Monika

    OdpowiedzUsuń