sobota, 17 września 2016

Mincer Pharma linia Vita C Infusion

Jednym z plusów mojej przerwy w blogowaniu jest fakt, iż wyleczyłam się z używania zbyt dużej ilości kosmetyków i zbyt częstego ich zmieniania. Zauważyłam, że my - kobiety uwielbiamy zmiany, nieraz niestety całkowicie niepotrzebne. Dobrze działa na nas jakiś krem? Świetnie, ale dlaczego nie inny? Maskara wydłuża nam rzęsy do nieba? Doskonale, ale może inna wydłuży jeszcze bardziej? W rezultacie zbaczamy z dobrej ścieżki i całkowicie błądzimy. Ba! Zdarza się i tak, że nie wracamy do ulubionego kosmetyku a dalej próbujemy. I te próby nie mają końca. Coś o tym wiem. Pamiętam doskonale jak moje imienniczka blogerka zapytała - Agata, a może za dużo? Dokładnie! Za dużo i za często! Jakiś czas temu powiedziałam więc basta! Używam niezbędnego minimum i moja skóra czuje się zdecydowanie lepiej. Paradoksalnie, im mniejszą ilością specyfików ją traktuje, tym mam z nią mniej problemu. Starannie dobieram teraz produkty pielęgnacyjne a z twarzy nie robię królika doświadczalnego. Dziś opowiem Wam o produktach, które przyszły do mnie całkowicie niespodziewanie i zostały ze mną do dziś. Mincer Pharma - marka nie mówiła mi absolutnie nic. Szata graficzna i opakowania były bardzo w moim guście ale nic więcej nie mogłam o tych kosmetykach powiedzieć. Ponieważ był to czas, kiedy dobiłam denka w ulubionym serum i wykańczałam kilka innych kosmetyków postanowiłam dać szansę linii Vita C Infusion. Tak od A do Z. 



WOW! Długo nie czekałam by stwierdzić, że seria ta bardzo dobrze na mnie działa. Na instagramie nastąpił swoistego rodzaju boom, szczególnie na serum Vita C. Otrzymałam tam wiele zapytań jak działa. Działa fantastycznie! Absolutnie uwielbiam to serum. Wiele posiadaczek cery tłustej obawia się zapychania, u mnie nie ma o tym mowy. Zanim dokupiłam kremy z serii Vita C stosowałam na noc jedynie serum. Teoretycznie niewiele ale rano bardzo podobał mi się obrazek, który widziałam w lustrze. Dużo mniej plam na buzi, skóra napięta i promienna, bez niespodzianek. W porannej pielęgnacji na wyróżnienie zasługuje rozświetlający krem pod oczy. Stosowałam wiele kremów, które miały za zadanie rozświetlać a tu figa z makiem. Ten rozświetla, tak namacalnie! Widzę to! Od stosunkowo niedawna używam intensywnie nawilżającego kremu na dzień (po świetnych odczuciach w stosunku do innych produktów marki dokupiłam i ten kosmetyk) i bardzo go lubię. Ma bardzo przyjemny, orzeźwiający zapach, daje uczucie komfortu i bardzo szybko się wchłania. Póki co jestem bardzo na tak. Najrzadziej używam i być może doceniam nawilżającą mikrodermabrazję. Boję się nieco wszelakich mikrodrobinek i używam takich kosmetyków raz na tydzień albo nawet dwa. To nie znaczy, że produkt ten jest kiepski, nie jestem jednak w stanie docenić go tak jak pozostałe kosmetyki. 





Uważam, że cała seria i marka zasługują na duże wyróżnienie i uwagę. Nie wspomniałam o bardzo dobrych składach kosmetyków Mincer! Ceny nie są może bardzo niskie, ale według mnie to kosmetyki z całkowicie innej kategorii jak 'drogeryjne', prezentują sobą znacznie więcej!



Miałyście okazję używać? Jeśli tak, którą serię? Co jeszcze zasługuje na wyróżnienie?

5 komentarzy:

  1. Mam tą serię z wyjątkiem kremu i uważam, że jest świetna. Masz rację, co za dużo to niezdrowo i skóra nie przyjmie. Doszłam do tego samego wniosku i wracam do sprawdzonych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie wypróbowałabym tego serum, moje poprzednie się nie sprawdziło i trochę się "obraziłam" na tą formę pielęgnacji :):) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie mnie kusi ta witamina C, bo wiem, że na moją cerę dobrze działa, a aktualnie nie mam nic w kosmetyczce z tym składnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież witamina c nie jest rozpuszczalna w tluszczach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpuszczalna w olejach, trwała postać witaminy C - palmitynian kwasu askorbinowego. W skórze łatwo ulega przekształceniu do biologicznie czynnej postaci - kwasu askorbinowego- Zrób Sobie Krem

      Usuń