czwartek, 3 listopada 2016

O tym jak straciłam frajdę z makijażu i jak próbuję ją odzyskać.

Mam za sobą dość trudny czas, czas nawet nie biegu a wręcz pogoni za tym, by choć na chwilę złapać skrawek siebie. Minione miesiące to ciągła próba nadążenia za dziećmi, domem i ogólnie pojętym życiem. Lubię akcję, lubię żyć tu i teraz ale w którymś momencie zaczęło mi to przeszkadzać. Pobudka, wyszykowanie zgrai do wyjścia, wbicie w swoje rzeczy, rzucenie czegoś na twarz, praca a po pracy opanowanie zgrai i znów wyszykowanie jej na dzień kolejny. Dla urozmaicenia czasem zakupy spożywcze (nowe cienkie spody do pizzy potrafią poprawić humor :)) albo trudniejsze zadanie z matematyki (nikt tak nie dba o kondycje szarych komórek jak nauczyciele nauczania początkowego :)). W tym wszystkim zgubiłam frajdę z rzeczy, które jeszcze jakiś czas temu tak zwyczajnie po babsku poprawiały mi humor. Z makijażu zrobił się przykry obowiązek, z malowania paznokci niemalże 2-godzinna męczarnia. Każde SPA odbierało mi godziny snu więc było be i fe. O wszystkim myślałam muszę a nie mogę a to pierwszy gwóźdź do tego by stracić radość z wykonywania jakichkolwiek czynności i taką radość ogólną. 
To szybkie życie, które zaczęło mnie przerastać okazało się przewrotne i dostałam teraz trochę czasu gratis. Oczywiście w dalszym ciągu mam wrażenie, że ktoś mnie z niego okrada, ale mimo tego mam chwilę by wrócić do tego co lubię. Taplam się w sprawach babskich ale nie tylko. Czytam, chłonę, porządkuję, przekładam, próbuję, robię zdjęcia. Cieszę się w końcu nowościami, które kumulowane były skrzętnie w szufladach toaletek i zmuszone były zapadać w zimowy sen. Robię nawet szybki makijaż i zbieram za niego dużo więcej pochwał niż wcześniej. Stara prawda - wszystko robione z luzem wypada znacznie lepiej. Spodziewajcie się mnie tu częściej, dużo częściej! :)  
Dziś możecie podejrzeć czego aktualnie próbuję. Miałyście do czynienia z którymś z produktów?













7 komentarzy:

  1. Udanego używania kosmetyków :D Ja niestety mam teraz mało czasu na makijaż :P Dlatego jak już go znajdę, bardzo się z tego cieszę !

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam robić makijaż, czasem proszą mnie o niego koleżanki czy córki :) Fajne kosmetyki, niech Ci dobrze służą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lirene No Mask jest cudny. Nawet puder mogę odpuścić sobie, co na mojej kueszanej cerze bywalo raczej niemożliwe do wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie coraz lepiej, znam to też Agata - ciągle gdzieś w pośpiechu :(
    Znam No Mask z tym, że u mnie niestety ciemnieje :(

    OdpowiedzUsuń
  5. fading age and brown spots), and some of the first-class skin moisturizers, and pores and skin glow lotions available on the market nowadays. Our presence here isn't just to promote Ayurvedic skincare merchandise, however additionally to create consciousness about Ayurveda and similarly the information of our network through discussing a diffusion of natural and holistic recuperation practices.For more ==== >>>>>> http://www.strongtesterone.com/operalux-anti-aging-cream/

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam tę codzienną gonitwę a nawet się w niej trochę zatraciłam. Ale powiedziałam stop i zaczęłam robić to co mi kiedyś sprawiało przyjemność. Jeżeli chodzi o makijaż przeszłam na wersję minimalistyczną ale dobrze się z tym czuję. Odkryłam też dobry nawilżacz skóry czyli wodę z filtra redox fitaqua - woda z tego filtra pomaga zwalczyć w organizmie wolne rodniki i odkwasza organizm to taki kosmetyk "od środka". Lepiej się czuję pijąc ją i lepiej też wygląda moja skóra.

    OdpowiedzUsuń