czwartek, 2 lutego 2017

Moja wersja karnawałowego manicure - uwaga daje po oczach!

Nie ma się co oszukiwać, dzisiejszy post jest dla oczu. Słowa są zbędę. Wyjaśnię tylko, że dłuższy czas walczyłam z ochotą na jakieś szarpane, błyszczące ścinki lub kropki czy inne ciapki zatopione w bezbarwnym lakierze. Przy okazji szybkiej, jak nigdy zaplanowanej wizyty w drogerii wpadł mi w oko bohater dzisiejszego posta. 







Przeleciałam wzrokiem wiele szał, już wydawać się mogło, że mój głód wciąż będzie niezaspokojony a tu niespodzianka. Boom, miłość od pierwszego wejrzenia! Trochę złota, szczypta pastelowego różu, porcja czerni, wszystko pięknie tańczące w bezbarwnej mazi. W dodatku za kilka złotych, bo to Candy Shine Glitter Effect od Miss Sporty. Długo nie zwlekałam ani z wrzuceniem do kosza ani malowaniem, co widać na załączonych obrazkach. 



Czyż nie jest uroczy? Powiedzcie, że też macie czasem ochotę na nieco szaleństwa i mani bling bling?

4 komentarze:

  1. Mimo błysku jest subtelny :) Super :)

    www.bliskolasu.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam lakiery :) Mam ich dość sporo, ale takiego nie mam, pora to zmienić :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię lakiery od Miss Sporty, też ustrzeliłam ostatnio na zakupach od nich z serii Candy Shine kolorek miętowy i różowy, przepięęknie się mienią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej serii mam ten w kolorze froze mint, jest super, ma błysk i jednocześnie nie przytłacza, jest subtelny. Nie muszę go zmywać po weekendzie ;)

    OdpowiedzUsuń