środa, 8 lutego 2017

The Body Shop - Shea Sugar Body Scrub i Shea Body Butter

Zdałam sobie sprawę, że rzadko kiedy opisuję na blogu kosmetyki do pielęgnacji ciała. Nie robię tego celowo. Uznając żele do mycia, peelingi i masła za kosmetyki mocno przyziemne, faktycznie pomijam je przy planowaniu wpisów. Może to błąd? W przypadku dzisiejszego duetu na pewno, ponieważ nie wyobrażam sobie o nim nie wspomnieć!





Markę The Body Shop poznałam na pierwszych (świadomych kobieco) zagranicznych wyjazdach. Chodziłyśmy z siostrą do pobliskiego salonu marki i naprawdę godzinami wwąchiwałyśmy się w produkty i maziałyśmy się po rękach, aż brakowało miejsca. Było to dla nas miejsce totalnie odjechane i magiczne, takie, którego nie ma w Polsce. A na pewno byłyśmy przekonane, że nie ma takich aromatów w kosmetykach dostępnych w naszym kraju. Z biegiem lat ta dzika fascynacja uspokoiła się. Salony zaczęły pojawiać się też w Polsce, ale nie będę oszukiwać - nie rzucałam się na nie, nie namawiałam koleżanek ze stolicy by robiły mi zakupy. Pamiętam też taki wyjazd do Warszawy, z wizytą w salonie The Body Shop, która zakończyła się nie pustym portfelem a pustą zakupową siatką. Nie umiałam zdecydować się na żadną serię, nie wiedziałam od czego zacząć, gdzieś po głowie chodził mi osławiony banan do włosów, ale specyfików do głowy miałam wówczas więcej niż konstytucja przewiduje. To taka krótka historia mojego docierania się z marką :). Sytuacja zmieniła się w minione Święta. Dostałam duet z linii Shea...i przepadłam! 



Za ten zapach dałabym się pokroić! Szczerze kupiłabym wszystko o takiej woni, nawet puder do pupy gdyby był! Posiadam niestety tylko scrub do ciała i masło :).

Shea Sugar Body Scrub to wyjątkowy organiczny peeling oparty na bazie złuszczających ziaren soli i cukru oraz nawilżających olejów nie tylko usuwa martwe komórki naskórka, ale także odżywia i przywraca skórze odpowiedni poziom nawilżenia.
  • Masło shea zawiera witaminy A i E, które pomagają chronić i odżywiać skórę.
  • Organiczny olej sojowa bardzo bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe pomaga wzmocnić naturalną barierę ochronną skóry i utrzymać prawidłowy poziom wilgoci, dzięki czemu skóra staje się gładka i elastyczna.
  • Organiczny cukier i sól delikatnie złuszczają skórę.
Shea Body Butter to jedna z najlepiej ocenianych propozycji pielęgnacyjnych tej marki. Cenione za cudowne właściwości, ale także za łatwość wchłaniania się i lekkość. Masło doskonale się wchłania, odżywia, zmiękcza, wygładza i zapobiega ponownemu wysuszeniu.

Pyszny orzechowy zapach produktów wprawia mnie w naprawdę cudowny nastrój i ilekroć planuję dłuższą kąpiel z prasówką, tyle razy ten duet ląduje w wannie razem ze mną. Nie mogę odmówić kosmetykom dobrego działania. Po peelingu ciało jest naprawdę gładkie i odżywione, kiedy dodam do tego efektu masło jest idealnie a zapach utrzymuje się na mnie długi czas. Osobiście uwielbiam!

Macie swoich faworytów od The Body Shop? Jestem szczerze ciekawa jakie inne linie działają na Was tak uzależniająco jak Shea na mnie. 

 

1 komentarz: