środa, 29 marca 2017

ajeden - rodzinna manufaktura, która podbije Wasze serca!

Bardzo cieszę się, że w ostatnim czasie udało mi się dokopać do bardzo ciekawych, wartościowych i nieznanych mi dotąd marek. Jedną z nich jest marka o przesympatycznie brzmiącej i swojskiej nazwie ajeden. Kiedy na ich stronie przeczytałam zakładkę o mnie, od razu pomyślałam o moim drugim domu w środku Puszczy Noteckiej. Dlaczego? Przeczytajcie sami:

Czy znacie takie miejsce, gdzie czas płynie wolniej? Gdzie jest problem ze znalezieniem zasięgu w telefonie, gdzie nie potrzebny jest budzik, bo o wstaniu nowego dnia przypomina kogut. To właśnie tutaj na obrzeżach Drawieńskiego Parku Narodowego znajduje się mała, rodzinna manufaktura mydła i miodu. Po długim czasie powróciliśmy do tego co lubimy robić i co sprawia nam ogromną przyjemność. Założyliśmy małe gospodarstwo, w którym to właśnie czas płynie wolniej, pszczoły zbierają nektar i pyłek z kwiatów, a kozy szukają nieustannie czegoś do zjedzenia:). To właśnie tutaj w maleńkiej pracowni w ciszy i spokoju leżakują nasze mydła czekając na Was. Naszym celem było stworzenie takiego miejsca, w którym nie bylibyśmy uzależnieni od tego co daje nam szeroko rozumiany przemysł.  Chcieliśmy w 100% wykorzystać to co daje na natura, otaczająca nas przyroda. Warzywa z przydomowego  ogródka , zioła zbierane na pobliskich łąkach, miód z własnej pasieki, świeże kozie mleko o poranku – chyba nam się to udało – tym wszystkim chcielibyśmy podzielić się  z Państwem.



Mam ogromną słabość do marek z taką historią, marek kameralnych i niezwykle prawdziwych. Ajeden oprócz tej historii doskonale dopieszcza zmysły. W swoich paczkach oprócz produktów (które same w sobie są przepiękne i cudownie pachną) i łąki, zamykają też serca. Nie wiem dokładnie ile, ale jedno na pewno! 




Przytoczę Wam wczorajszy dialog z mamą, który doskonale zobrazuje zawartość przesyłki. Wysyłam mamie zdjęcia z dzisiejszego wpisu a ona pyta - Agatko to jest piękne ale co to jest? - Kosmetyki - odpowiadam - naturalne mydła, kula, sól do kąpieli... -...myślałam, że ciastka... 
Także prostuję - na zdjęciach nie widzicie ciastek, to kilka mydeł - m.in. kawa z cynamonem, róża, mydło z pyłkiem pszczelim, różana kula, kwiatowa sól do kąpieli i ręcznie robiona rękawica  do masażu i peelingu ciała. O wszystkim napiszę w osobnej notce, dzisiaj chcę nakarmić Wasze oczy i skierować je na markę ajeden, smacznego! 






3 komentarze:

  1. Jakie cudowności <3 Nie dziwię się, że mama pomyliła je z ciastkami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez tak spokojnie mieszkam, z tą różnicą, że budzi mnie krowa ;D . Fajne nowości, lubię takie zabawki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A szép weboldal, hasznos lehet sokak számára. Bíztam ezt a linket, remélem, egyetért, köszönöm.

    Obat GERD
    Obat Herbal
    Obat Epilepsi
    Obat Herbal Lipoma
    Obat Jantung Anak Bocor

    OdpowiedzUsuń