wtorek, 21 marca 2017

Alba 1913 - Healthy is beautiful!

Jeszcze jakiś czas temu całe swoje kosmetyczne zakupy robiłam w sieciowej drogerii. Szampony, odżywki, kosmetyki do twarzy i ciała i dla dzieci. Wszystko zmieniło się, kiedy zaczęłam być bardziej świadoma zawartości i składów kupowanych butelek. Nie jestem oczywiście żadnym specem, ale nie trudno dziś o wartościowe i uzmysławiające wiele rzeczy artykuły, blogi czy profile. Systematycznie, dosyć powoli przerzucałam się na bardziej świadome zakupy, głównie w sieci. Oczywiście, w dalszym ciągu zdarza mi się kupić pojedynczy produkt w niedalekiej drogerii, ale szczerze powiedziawszy nie lubię tego.  Dzięki tym zmianom moja kosmetyczka jest mniejsza, bardziej wartościowa i nie zalewają jej produkty przypadkowe, kupowane pod wpływem impulsu czy opakowania.
Na przeciw takim osobom jak ja wychodzą polskie marki, jest ich coraz więcej i produkują naprawdę dobre, naturalne kosmetyki o fantastycznych składach. Wpisów z takimi markami pojawiło się w ostatnim czasie wiele, wszystkie opisywane kosmetyki zachwalałam i bardzo Wam polecałam. Dziś nie będzie inaczej, choć nie jest to marka nowa a sięgająca historią 1913 roku! Uwierzycie? 


Mieczysław Rychlicki jako młody chemik po studiach w Berlinie w poznańskim laboratorium Stanisława Bukowieckiego buduje podstawy firmy farmaceutycznej, którą w latach 30. XX wieku odkupuje od rodziny nieżyjącego już założyciela. Nadaje firmie nazwę Alba i szybko doprowadza do jej rozkwitu w okresie międzywojennym. Mimo wojny i komunistycznego wywłaszczenia udaje mu się ocalić receptury leków i kosmetyków.




Niemniej ciekawa od historii jest filozofia marki. Zdrowie jest piękne to zdanie najlepiej opisujące Alba 1913. Dobra kondycja naturalnie wiąże się ze świetnym wyglądem i harmonią ducha. Jesteś zdrowy, więc jesteś piękny.
Chcemy poprawiać jakość życia poprzez doskonalenie jakości produktów. Ceniąc współzależność ciała i ducha, myślimy o organizmie jako całości, a o skórze - jak o organie. Robimy wszystko by kosmetyki Alby pozwalały utrzymać ciało i ducha w zdrowiu i poprzez to dawały poczucie piękna i równowagi. Dzięki naturalnym składnikom wysokiej jakości dbamy o ciało, a dzięki dodatkowym aromaterapeutycznym właściwościom olejków eterycznych dyskretnie i przyjemnie stymulujemy też ducha. Stosowanie Alby®1913 jest świadomą troską i przyjemnością, które wydobywają wewnętrzny blask.
Marka Alba 1913 znajduje się niemalże za rogiem a ja nie miałam o niej pojęcia. Wielka strata, dlatego dziś spieszę do Was z wpisem, bo być może nie zna jej także wiele z Was, a uwierzcie mi- warto zwrócić na nią uwagę! 
Miałam ogromną przyjemność wypróbować dwa produkty z nowej linii FACE (na którą skłąda się 7 kosmetyków) - Metropolitan Skin Guard Lotion i Metropolitan Skin Guard Concentrate

Miejski osłonowy koncentrat to beztłuszczowe serum nasycone aktywnymi substancjami nawilżającymi, ochronnymi i rozjaśniającymi. Powoduje miękkość, gładkość i promienność cery. Skoncentrowane na uodpornianiu skóry na czynniki bezpośredniego (smog, metale ciężkie, pyłki, suche powietrze) i pośredniego (stres oksydacyjny, starzenie się skóry) ryzyka funkcjonowania w miejskiej rzeczywistości. Stosuję 4-5 kropli na oczyszczoną, stonizowaną skórę, głównie wieczorem. Można mieszać go z kremem lub stosować przed. Rozprowadzam na twarzy, podbródku i szyi delikatnie przyciskam palcami tak, jakbym chciała wtłoczyć kosmetyk do głębokich warstw skóry. Można stosować MSG Concentrate zamiast kremu pod oczy, spisuje się w tej roli również bardzo dobrze! 

Miejski osłonowy lotion to po prostu lekki krem. Idealny rano, pod makijaż jak i wieczorem w duecie z koncentratem. Oba kosmetyki tworzą na twarzy taki wyczuwalny (ale nie przeszkadzający!) film, zbroję przed przed zanieczyszczeniami środowiska zewnętrznego i utratą wilgoci. Kompozycja naturalnych ekstraktów z korzenia rabarbaru, pietruszki i liści szczawiowych pomaga zmniejszyć widoczność drobnych zmarszczek, zaczerwienień i wyrównuje koloryt skóry. Oba produkty pachną przyjemnie, rześko i bardzo naturalnie. 
Kosmetyków można używać w dowolnym momencie dnia i dowolnej ilości, indywidualnie oceniając czego potrzebuje nasza skóra i na jak długie zabiegi możemy sobie w danej chwili pozwolić. Nie zawsze na przykład rano mamy czas na pielęgnację wielostopniową. Bardzo lubię fakt, że kosmetyki te mogę miksować ze sobą i używać w zależności czy moja skóra potrzebuje tylko bardzo mocnego nawilżenia i osłony czy także lekkiego natłuszczenia. Bardzo mocno zacieram ręce by uzupełnić pielęgnację pod szyldem Alba 1913 o Metropolitan Skin Guard Mist czyli mgiełkę do twarzy i dekoltu, Galenic Cleansing Micellar i pH Balancing Toner. Po spotkaniu z jedynie dwoma kosmetykami już darzę markę dużym zaufaniem, ogromnie cenię jej dziedzictwo ale też podejście do skóry i pielęgnacji. 
Historię marki, asortyment i wszelkie informacje na jej temat możecie znaleźć TU. Raz jeszcze bardzo Was zachęcam do poznania tych kosmetyków. Dajcie koniecznie znać czy znacie Alba 1913 czy tak jak ja niedawno, stykacie się z nią po raz pierwszy?

4 komentarze:

  1. No to przybyłam :D. Fajne produkty, zwłaszcza ten koncentrat chętnie bym przygarnęła. Aa ja Albę kojarzę z różnych miejsc w sieci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poznałam tę markę prawie rok temu ❤️ Odżywcze masło uwielbiam! Linia do twarzy brzmi bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej marki, ale już nadrabiam zaległości :) Od siebie mogę polecić kosmetyki z serii LIQ C firmy Liqpharm ;)

    OdpowiedzUsuń