poniedziałek, 6 marca 2017

KOI Cosmetics - polska marka kosmetyków z wielką miłością do natury

Tydzień rozpoczyna polska marka kosmetyków KOI. To rodzinna marka kosmetyczna, założona w 2016 roku przez matkę i córkę – Renatę i Martynę Kozłowskie. Założycielki za cel postawiły sobie stworzenie serii ekologicznych produktów, które zapewnią skuteczną pielęgnację skóry.
Marka dopracowana jest w każdym calu, KOI to czasownik, który opisuje działanie wszystkich produktów. We wschodnich językach KOI oznacza miłość, która jak piszą na stronie właścicielki, jest dodatkowym składnikiem kremów. Wszystkie produkty, zaczynając od toniku, po olejek czy krem, są bogate w naturalne składniki, takie jak olej z pestek malin, nanozłoto, masło shea, kwas ferulowy czy hialuronową. Kremy, w zależności od składników można dopasować do wieku i różnych potrzeb skóry. Każdy z nich ma maksymalne możliwe stężenie składników aktywnych, które gwarantują skuteczność działania. Dodatkowo kosmetyki KOI opakowane są tak jak lubię,  w szklane biodegradowalne, apteczne słoiczki a właścicielki testują zawartość na sobie i dopracowują dotąd, aż uznają ją za idealną. 



Według założycielek marki, podstawą pielęgnacji, bez względu na rodzaj cery czy wiek, powinno być odpowiednie nawilżenie. Szybkie tempo życia, klimatyzowane i ogrzewane pomieszczenia - wysuszają skórę a kosmetyki KOI mają temu przeciwdziałać. 

Seria kosmetyków przygotowana jest tak, że można używać pojedynczych produktów lub całego rytuału pielęgnacyjnego, który trwa 6 minut i składa się z sześciu kroków:
1) mycie twarzy, najpierw olejkiem myjącym, który usuwa makijaż, zanieczyszczenia i martwy naskórek, następnie chłodną wodą, która zamyka pory
2) tonik dla wyrównania pH
3) eliksir - koncentrat do wprowadzania substancji hydrofilnych pod skórę; kosmetyki takie jak serum czy eliksir nie zastępują kremu ale bardzo wzmacniają jego działanie
4) krem pod oczy – niezbędny element pielęgnacji. Bardzo cienka, nie zawierająca tłuszczu skóra pod oczami starzeje się najszybciej, żeby zachować jej zdrowy wygląd należy używać kremów z silnymi składnikami nawilżającymi. Krem w tym miejscu oczywiście wklepujemy a nie wcieramy.
5) krem nawilżający – dobrany zgodnie z potrzebą skóry i wiekiem.
6) olej – dla skóry przesuszonej, szczególnie w okresie jesienno-zimowym



Które produkty są moimi faworytami?

Bardzo ciężko wybrać mi faworytów, ponieważ z wyjątkiem olejku nakładanego w ostatnim kroku pielęgnacji z powodzeniem używałam wszystkich kosmetyków. Na szczególną uwagę moim zdaniem zasługuje tonik, eliksir i krem ultranawilżający, tak - to moje top 3. Ze skórą wokół oczu nie mam jeszcze zbyt dużych problemów, być może dlatego nie doceniam jeszcze tak bardzo kremów przeznaczonych do pielęgnacji tego obszaru. 
Tonik z nanozłotem i kwasem mlekowym to produkt niezwykle delikatny ale skuteczny. Przywraca naturalne pH, oczyszcza, działa antybakteryjnie, łagodzi podrażnienie i odczuwalnie nawilża. Używam go po umyciu twarzy, czekam aż tonik się wchłonie i przechodzę do dalszej pielęgnacji. Eliksir to jak mówi szyld na stronie esencja do zadań specjalnych. Zgadzam się, to faktycznie nawilżająca bomba. Jeśli jesteście chodzącymi sucharkami - ten produkt natychmiast przywraca skórze wilgotność. Jest ona nawilżona ale też ładnie napięta i ujędrniona. To uczucie naprawdę bardzo ciężko opisać. Ostatni produkt hit to krem ultranawilżający. Kwas hialuronowy w maksymalnym stężeniu idealnie dopełnia opisane wcześniej pielęgnacyjne kroki i zostawia nas z naprawdę z naprawdę gładką i elastyczną buzią. Używam na dzień, na noc, w obu scenariuszach sprawdza się bardzo dobrze, szybko wchłania, nie pozostawia uciążliwej warstwy, z powodzeniem więc można nakładać go pod makijaż. 


Za co więc polubiłam markę KOI najbardziej?

Za skuteczność, bardzo przyjemne konsystencje, jabłkowy zapach i naturalne składniki, które działają! Bardzo cieszę się, że powstaje coraz więcej polskich marek, które jednocześnie cenią naturalność ale też skuteczność, nie ubierając przy tym produktów w metki z nieosiągalnymi cenami. 

Jako ciekawostkę, mogę zdradzić Wam, że KOI będzie jedna z dwóch polskich marek, która swoje kosmetyki zaprezentuje na największych kosmetycznych targach na Bliskim Wschodzie: Beautyworld Middel East, które odbędą sie w maju, w Dubaju. 


3 komentarze:

  1. Bardzo zaciekawiłaś mnie tymi produktami, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi to wszystko bardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń