piątek, 3 marca 2017

Konkurs! Do wygrania wybrane przez Ciebie kosmetyki marki RAU Cosmetics!

Mam dla Was coś z okazji Dnia Kobiet! Możecie mówić, że nie lubicie święta goździków i pończoch, ale dzisiejszą niespodziankę polubicie, gwarantuję! 


Zapraszam do udziału w konkursie, w którym do wygrania są wybrane przez siebie kosmetyki marki RAU Cosmetics:

Nagroda nr 1: zestaw dwóch wybranych przez siebie kosmetyków marki RAU Cosmetics
Nagroda nr 2: jeden wybrany przez siebie kosmetyk marki RAU Cosmetics

o kosmetykach można poczytać na stronie: http://www.rau-cosmetics.pl


RAU Cosmetics to marka, która powstała w końcu 2009 roku. Są to wysokiej jakości kosmetyki, które nie zawierają olejów mineralnych i parabenów, w dużej mierze są pozbawione olejów silikonowych, PEG’ów i barwników. Zawierają za to wysokiej jakości składniki imponując przy tym ceną.

1.Konkurs trwa od 03.03.2017 r. do 07.03.2017 r. do godziny 23:59
2.Wyniki pojawią się 08.03.2017 r. jako aktualizacja tego wpisu. 
3.Warunkiem udziału w Konkursie jest bycie obserwatorem bloga lub profilu na Facebooku/Instagramie i odpowiedź na pytanie:

Z czym najbardziej zmagasz się w walce o skórę doskonałą? Jakie są największe problemy Twojej cery?

4.Odpowiedzi zostawiajcie w komentarzu do tego posta. 
5.W razie jakichkolwiek wątpliwości zachęcam do zapoznania się z regulaminem konkursu

Będzie mi bardzo miło jeśli zachcecie wziąć udział w zabawie i odpowiecie na pytanie konkursowe!

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

EDIT: Kochane moje, z całego serca dziękuję za wszystkie komentarze i Wasze często uciążliwe historie skórzane. Zabrzmi to tandetnie ale gdyby mogła, nagrodziłabym Was wszystkie, koszami kosmetyków na problemy opisane w odpowiedziach. Niestety nie mam takiej mocy, ale obiecuję dzielić się często! Dlatego zaglądajcie regularnie!
Nagrodę nr 1 przyznaję: Alicji Lisieckiej, dla której makijaż przez problemy skórne to teraz przykry obowiązek, nagrodę nr 2 Oldze, która w walce o skórę doskonałą zmaga się z...własną skórą :). 

Dziewczyny, serdecznie gratuluję i poproszę Was o adresy z nr telefonu na maila!
 

16 komentarzy:

  1. Zaczynajac od początku to tak naprawdę nie mogę jakoś strasznie narzekać na swoją cerę ;) Jestem posiadaczką skóry suchej, okresowo odwodnionej i wrażliwej. Niby nie ma tragedii, ale... No właśnie, jest małe ale. W okresie jesienno-zimowym, choćbym nie wiem ile wody piła i używała kremów bez wody, to i tak moja cera mocno się odwadnia i uwrażliwia. Do tego dochodzi uczucie ściągnięcia i suchości, brrr... Walczę jak mogę, ale przeważnie dopiero wiosna mi pomaga :)
    Także to by było na tyle. Ciekawa jestem bardzo produktów Rau, chętnie bym je obadała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja cera jest bardzo kapryśna jeśli chodzi o naczynka. Bardzo często się rumieni przy zmianach temperatury, wysiłku fizycznym,a w sytuacjach stresowych zupełnie nie mogę utrzymać jej w ryzach. Oprócz tego jest dość sucha, szczególnie zimą. Walczę o bladą cerę z wyrównanym kolorytem. To chyba na tyle jeśli chodzi o moją skórę, w gruncie rzeczy bardzo ją lubię. :p Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. w zasadzie nie mam powodów do narzekania - mam ładną, choć jasną i delikatną skórę, dla której mniej znaczy więcej i która nie sprawia problemów jeśli jej za bardzo nie przeszkadzam, poza tym kobiety w mojej rodzinie bardzo długo wyglądają młodo i ładnie się starzeją - więc dobre geny, jak sądzę :) ale zależy mi żeby była taka jak najdłużej, więc starannie o nią dbam - pilnuje naczynek, chronię przed słońcem, nawilżam i delikatnie matuję. bo zdrowa i ładna cera to powód do zadowolenia i - przynajmniej dla mnie - powód do chodzenia bez makijażu na co dzień :) myśle że produkty Rau przypadłyby mi do gustu, tym bardziej ze mają interesujące składy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż największym moim problemem są blizny, które pozostały po trądziku, a zatem to z nimi wciąż najwięcej się zmagam....Raz jest lepiej, a raz gorzej, a czasami wydaje mi się, że już nic mi więcej nie pomoże i będę musiała już zawsze ukrywać twarz pod podkładem ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. W walce o skórę doskonałą najbardziej zmagam się z... własną skórą! Jest jak kobieta - zmienna bardzo, tajemnicza, kokietuje mnie w zależności od momentu cyklu i każdej zmiany (wody, kremu, ciąży itd.), chimeryczna, nie daje się poznać. I taka jest (z)mieszana! Świeci (bynajmniej nie wewnętrznym blaskiem) w strefie T, na policzkach prezentuje całą paletę barw, a ja uparcie ten koloryt staram się wyrównać, stonować... Wieczna walka z wiatrakami

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem pewna ale wydaje mi się że na Instagramie obserwuje Cię jako rupieciarnia_drobiazgow a na FB jako Justyna Wiśniewska / Mysiakowa ale nie dam sobie ręki uciąć ani innej kończyny :D

    W walce o skórę doskonałą zmagam sie z własnymi głupimi przekonaniami. Jak widać jestem rudzielcem , o typowej urodzie : wredny charakter, okropnie rude włosy, jasne paczadełka no i piegi, masa piegów, które jak tylko widzą słońce uśmiechają się szerokoooo. Był czas wstyd przyznać, ze nie lubiłam ich. Maskowałam lub nie wychodziłam z domu ponieważ siostra./ bratowa mówiły ' co Ty masz na twarzy? ja z takimi piegami bym nie wyszła!' to było przykre i wtedy też miałam ochotę je zdrapać . Uważałam że wszyscy ze mnie szydzą bo wyglądam jak mapa lub można 'połączyć kropki'. Wraz z akceptacją siebie je pokochałam - teraz je akceptuje, uwydatniam, pokazuję i uwielbiam je za dodwanie mi uroku choć nie powiem mam jeszcze dni ( rzadko) gdzie ich ilość mnie oszałamia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boryka sie.
    Głównie z dobą za krótką,z brakiem snu.Z konsekwencją równa zeru-jesli idzie o peling czy maske.Z tym,ze nie raz nie dwa krzyczy "bądz dobra dla mnie",a ja z uporem maniaka mysle sobie "ok,ale od jutra".Boryka sie z kłopotami ,które odbijają sie jak w lustrze w cieniach pod oczami(zmora najwieksza moja!)i w miejscowym odwodnieniu(zwlaszcza teraz zimą)Staram się jednak.Walcze.Nie zapominam o demakijazu(nigdy!) teraz stawiam na naturalne rozwiązania...oleje,maski z ekologicznych skladników.I nawilzam ją,woda,woda i woda.I głowa ,ktora coraz czesciej podpowiada"wszystko jest jak byc powinno"-w obliczu tej glowy nawet te moje nieszczesliwe cienie pod oczami juz tak złowrogo nie straszą;)
    pozdr
    Marta W.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sucha skóra, sucha skóra, jeszcze raz wrażliwa skóra. Moja cera jest naczynkowa, delikatna, wiecznie przesuszona i wymagająca. Nie lubi kosmetycznych eksperymentów, więc nie mogę poszaleć w drogeriach :( każdy kosmetyk musi mieć maksymalnie prosty skład, ale i tak będzie zagadką. Najgorzej jest zimą - zmiany temperatur, ogrzewanie, mróz, wiele warstw różnych rzeczy na twarzy i dieta uboższa o świeże warzywa...

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja cera nigdy nie należała do idelnych. Z biegiem lat zmieniły się jedynie problemy. Aktualnie walczę z nierównym kolorytem i zaczerwieniem. Wiosna, lato, jesień, zima a ja czerwienie się i czerwienie, niczym zawstydzona nastolatka :) Do tego doszły okropne cienie pod oczami przez co twarz częstwo wygląda na zmęczoną. Ale nie poddaje się, będę walczyć każdego dnia! Jeszcze jest tyyyle kosmetyków do przetestowania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię profil na fb jako Małgorzata Baron
    Najbardziej się zmagam z pielęgnacją przeciwstarzeniową. Jestem dość młoda, ale pierwsze zmarszczki mam już dawno za sobą i na mojej twarzy wszystko dość szybko się odbija. Staram się trzymać bogatego w nawilżenie planu pielęgnacyjnego, ale część kosmetyków, które mają naprawdę wartościowe składniki aktywne jest niestety droga. Uzupełniam to innymi sposobami jak np. masaże kostkami lodu, spanie w opasce na oczach (przez odbijanie się poduszki zmarszczki pogłębiały się jeszcze bardziej) czy dietą. Coś tam działa, coś nie, ale wierzę, że systematyczność popłaca! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skóra wrażliwa i naczynkowa. Plus mi sucho na paszczy jak dobrze nie wypielęgnuję :(
    Tu krem, tam serum, coś pod oczy...a i tonik się znajdzie. Produktu idealnego jeszcze nie znalazłam. A czas najwyższy bo 30stka za pasem!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z czym ja się nie zmagam ...:) Bieganie za maluchami, ciągłe niedosypianie, jedzenie z doskoku i zamartwianie się kiedy chorują , niestety odbija się na mojej skórze. Patrząc w lustro widzę, słabo nawilżoną skórę, szarą bez blasku. Walczę z tym , stosuje maseczki, ale jeszcze skóra nie mów mi "pass Anno już jestem usatysfakcjonowana, odżywiona,nawilżona" Cieszę się że wiosna tuż tuż , słońce i dłuższy dzień da mi kopa aby lepiej o siebie zadbać:) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja trzydzistoletnia cera jest obecnie w najgorszym stanie jakim kiedykolwiek była. Ma zaburzoną barierę hydrolipidową, jest bardzo wrażliwa z licznymi podskórnymi grudkami. Suchość i pieczenie czuję przez cały dzień. Z racji zawodu jaki wykonuję, mój codzienny makijaż jest bardzo delikatny, ale i tak nie wyglądam zdrowo i promiennie przez problemy skórne:( Wypróbowałam już wiele kosmetyków, ale nie trafiłam jeszcze na ulubieńca, który nie podrażniałby mojej cery, wyrównałby barierę hydrolipidową, ukoił skórę i nie powodował zapychania.

    Obserwuję jako marciejewska na Instagramie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nastoletnie lata oszczędziły mi sławnego trądziku i wstydu z nim związanego na tym etapie życia. Oszczędziła blizn, powracających krostek i problemów hormonalnych ale jak ktoś mądry kiedyś powiedział, że nic w przyrodzie nie ginie i miał rację. 15 lat później zmagam się z przeciwnikiem o którym nie mam pojęcia, który skutecznie odbiera mi chęć patrzenia w lustrzane odbicie... Ukochany poranny makijaż to teraz przykry obowiązek, bo i tak wiem, że za godzinę nie będzie po nim śladu a skóra pod spodem woła o pomoc. Jestem tłusta, sucha i zanieczyszczona a kosmetyki, mam wrażenie, nie są wchłaniane przez moją skórę, jakby pokryta była jakimś grubym płaszczem. Rau pomocy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem w stanie wiele wybaczyć swojej skórze, mogę żyć z okresowym przesuszem, nadmiernym błyskiem czoła, chorobliwą bladość także nauczyłam się tuszować, ale męczy mnie jej zupełna nieodporność na chipsy i czekoladę. Niezdrowa dieta to coś, czego moja skóra mi nie daruje i co prędzej czy później mocno wypunktuje pokaźnym pryszczem w centralnej części twarzy. Może gdybym poprzestała na kawałku...

    Obserwuję na blogu i insta.

    OdpowiedzUsuń