środa, 5 kwietnia 2017

Rodzinna manufaktura A Jeden i moje ulubione kosmetyki tej marki.

Niedawno wspominałam Wam o pewnej wyjątkowej przesyłce i jeszcze bardziej zaczarowanej zawartości. Wpis był jednak mocno ogólny i dotyczył głównie miejsca z którego pochodzą te niezwykłe kosmetyki. Dzisiaj opowiem Wam o poszczególnych produktach i ich największych zaletach, a trochę ich jest! Marka A Jeden zasługuje na ogromną uwagę, więc jeśli nie znacie, zapraszam do lektury!



Bobasek jak sama nazwa wskazuje to mydło dla dzieci lub osób z wyjątkowo wrażliwą skórą. Dwie ogromne zalety - mydło się pieni, czego często brakuje mi w produktach naturalnych. Piana jest kremowa i bardzo przyjemna. Po drugie - mydło nie namaka i nie rozpływa się pod wpływem wody a to bardzo istotny aspekt biorąc pod uwagę, że podczas kąpieli na skutek zabawy ląduje kilka razy w wodzie. Jest bezzapachowe, bez barwników i innych ulepszaczy, to po prostu kawał dobrego, prawdziwego, dobrze działającego mydła, które rozgościło się w naszej łazience na dobre.  

Z dorosłych mydeł na prowadzenie wysunęło się to z pyłkiem pszczelim. Jak przeczytamy na stronie, te niewielkie kuleczki mają ogromną moc. Bogate w  witaminy z grupy A, C, PP, E, D, K, H oraz witamin z grupy B. Zawierają również mikroelementy: wapnia, potasu, magnezu, żelaza i cynku. Pyłek posiada właściwości antybakteryjne. To chyba najbardziej odżywcze mydło ze wszystkich wypróbowanych. Bardzo dobry przy skórze podrażnionej, przyspiesza regenerację skóry (np. po goleniu) i sprawia, że wygląda ona zdrowo. 



Z odważniejszych wersji, zapachowych ukochałam sobie wersję kawa z cynamonem. Jest to jedno z tych mydeł, które mogłabym nieustannie wąchać. Uwielbiam zapach kawy! Cynamonu też, a to doskonała i bardzo wyważona kompozycja. Świeżo mielone ziarna kawy, podwójne espresso, olejek z liści cynamonu, masło kokum, które posiada wybitne właściwości nawilżające. Mydło, dzięki zawartości świeżo zmielonych ziaren kawy ma właściwości peelingując. Oczyści z martwego naskórka, poprawi krążenie no i  oczywiście będzie nieocenione w walce z cellulitem. 
W tym mydełku również znajdziecie jedwab oraz masło shea i kakaowe, które po peelingu zostawią skórę odpowiednio nawilżoną, delikatną i gładką.


Mydło z różą podarowałam oczywiście mamie. Mama to absolutna Pani Róża i nie mogło być inaczej. Przeznaczone jest dla każdego rodzaju ceru z naciskiem na cerę naczynkową. Regeneruje, walczy z naczynkami,  plamami, kurzymi łapkami, rozjaśnia, wygładza i nawilża. Ma szeroki wachlarz zastosowań, dlatego jeśli macie w swoim otoczeniu fanki tego kwiatu, ta pozycja jest obowiązkowa. Naprawdę pięknie pachnie i wygląda. 
Jeśli mowa o zapachu to czas na kwiatową sól do kąpieli. Delikatna, o wyczuwalnym, naturalnym zapachu lawendy, bergamotki i mandarynki. Wzbogacona olejem ze słodkich migdałów, olejem jojoba i makadamia pozostawią skórę nawilżoną, zrelaksowana i dopieszczoną po kąpieli. Chwila odprężenia dla ducha i ciała. Kompozycja olejków eterycznych  ma za zadanie wyciszyć, uspokoić i podnieść na duchu po ciężkim dniu.Tak właśnie robi. Niesamowite jest to, co można przeczytać przy tej pozycji na stronie: Sole do kąpieli podobnie jak kule kąpielowe robimy ręcznie, pakujemy  i uzupełniamy jak to się mówi „na bieżąco”  w małych partiach – by mieć pewność, że trafia do Was świeży produkt prosto z kosmetycznej piekarni – nie lubimy, gdy coś długo zalega na magazynowych półkach z 2 letnim terminem ważności. Skwituję tylko jednym zdaniem - to czuć! Nie jest to chemiczna woń a kawał skoszonej polany w naszej wannie :).



Wisienką na torcie niech będzie kula do kąpieli. Mimo, że różana, pozostała u mnie :). Mała, biała, piękna i z bogatą zwartością - koziego mleka, wody różanej, oleju ze słodkich migdałów, oleju jojoba. Pod wpływem ciepłej wody kula zaczyna musować uwalniając oleje, kozie mleko i bardzo relaksujący aromat, który uzależnia. Uwielbiam mieć taką kulę w zapasie, w czeluściach łazienkowej szafki, to taka mała nagroda bo ciężkim dniu...



Klamrę ulubionych produktów zamknę ręcznie robioną, 100 % bawełnianą rękawicą do masażu i peelingu ciała. Poprawi krążenie, wyszoruje, wyczyści. Nadaje się do mycia, masażu olejami czy peelingu. Pozostawi skórę zmiękczoną, nawilżoną i zrelaksowaną. Idzie lato i z dużo większą uwagą i systematycznością pielęgnuję skórę ciała. Oprócz tego, że zaopatrzyłam się w szczotkę do szczotkowania ciała na sucho, nie wyobrażam sobie wrócić przy myciu do klasycznej gąbki. Rękawica oprócz tego, że przepięknie wygląda (jak pleciony sweter czy koc) i posiada bardzo przydatną zawieszkę pozwalającą na jej osuszenie, daje ogromny komfort mycia i pielęgnacji. Szczerze uwielbiam i muszę bronić jak lwica przed dziećmi :). 


4 komentarze: