wtorek, 16 maja 2017

Ulubieńcy kwietnia/maja.

Dziś będzie krótko i na temat. O kosmetykach z dzisiejszego wpisu wspominałam we wcześniejszych, szczegółowych postach, dziś ulubieńcy a więc forma pigułka :). 
Wymieniane produkty towarzyszą mi na co dzień i są w swoich kategoriach zdecydowanie top. Ciekawostką niech będzie fakt, że wszystkie są rodzimej produkcji.



Snail Your Skin to mój jedyny ślimaczy produkt - jedyny i wystarczający. Robi naprawdę dużo i naprawdę dobrze mojej cerze. Polska marka One Ingredient wypuściła na rynek kosmetyk minimalistyczny - zaczynać na opakowaniu, kończąc na składzie, oferujący jednak cały wachlarz właściwości. Bardzo lubię stosować go na dzień, pod makijaż. Pozostawia skórę świeżą, lekko matową, makijaż bardzo dobrze się na nim trzyma. Skóra już po nałożeniu kremu wygląda dużo lepiej. Jest duży, bardzo wydajny, ma higieniczne i eleganckie opakowanie. U-wiel-biam! 


Tonik z nanozłotem od KOI to produkt o którym pierwszy raz przeczytałam w jakimś rankingu polskich kosmetyków. I kosmetyk i marka wzbudziły wówczas moje ogromne zainteresowanie. Długo nie czekałam aby KOI i miałam nosa. Tonik z nanozłotem to jeden z moich faworytów marki. To produkt niezwykle delikatny ale skuteczny. Przywraca naturalne pH, oczyszcza, działa antybakteryjnie, łagodzi podrażnienie i odczuwalnie nawilża. Robi wszystko to czego oczekuję od toniku. 



Duet od marki Alba1913 to jest para do zadań specjalnych i to czuć od pierwszego użycia. Ta urocza niewielka dwójka niestety mi się kończy a nie wyobrażam sobie dalszej pielęgnacji bez jej obecności. Ciekawi mnie cała linia Alba Face, dlatego jestem skazana na zakupy. Kosmetyków można używać w dowolnym momencie dnia i dowolnej ilości, indywidualnie oceniając czego potrzebuje nasza skóra i na jak długie zabiegi możemy sobie w danej chwili pozwolić. 
Metropolitan Skin Guard Lotion i Metropolitan Skin Guard Concentrate stosuję często, głównie  wtedy, kiedy czuję, że moja skóra jest zmęczona, potrzebuje ulgi, bardziej intensywnej pielęgnacji. Zazwyczaj jest to pielęgnacja na noc. 



Listę ulubieńców zamyka kultowy mus od MDM. Nie sądziłam, że tak polubię się z produktem o aromacie ziołowym, a jednak. To jak już kiedyś wspomniałam - kosmetyk - lek. Świetnie nadaje się do miejsc na ciele wymagających szczególnej troski - przesuszone dłonie, łokcie, wszelakie podrażnienia skóry. To produkt o lekkiej konsystencji ale dużej gęstości i zawartości składników odżywczych, a więc bardzo bardzo wydajny. 



Znacie któryś z kosmetyków? Jacy są Wasi faworyci ostatnich miesięcy? Podzielcie się koniecznie! 

2 komentarze:

  1. ten duet od alby mnie mocno zaciekawił, a do tego muszę Ci napisać, że masz taka pięknego bloga. Prosty, ale piękny. A zdjęcia są cudowne. Z chęcią zostaje na dłużej, uwielbiam takie perełki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ale to bardzo Tobie dziękuję za tak miłe słowa...ja dla takich osób jak Ty go tworzę! kop jak stąd do Argentyny :)

      :*

      Usuń