czwartek, 22 czerwca 2017

ELIKSIR PIĘKNOŚCI - EISENBERG Elixir de Jeunesse

Po małej przerwie od wpisów wracam z moim kosmetycznym wow, produktem, bez którego nie wyobrażam sobie dalszej egzystencji. Wiem, mocne słowa, przeczytajcie więc do końca, dlaczego tak bardzo polubiłam Elixir de Jeunesse marki Eisenberg.


Ten rozświetlający żel liftingujący ma za zadanie usuwać oznaki zmęczenia, zapewnić natychmiastowy efekt regeneracji i napięcia skóry. Przez m.in. powyższe obietnice, miałam naprawdę wysokie oczekiwania wobec tego kosmetyku, a że przy dwójce dzieci często jestem zmęczona i niewyspana, nie czekałam zbyt długo by go sprawdzić. 

Eliksir ma formułę delikatnego żelu, którą w okresie letnim bardzo lubię. Błyskawicznie się wchłania, nie tworząc lepkiej, niekomfortowej warstwy. Kosmetyk jest bardzo wydajny, do pokrycia całej buzi wystarczają 2-3 pompki i tutaj muszę wspomnieć o zgrabnej buteleczce z pompką airless, która w bardzo wygodny sposób pozwala aplikować kosmetyk i zużyć go do końca. 
Zanim przejdę do działania, muszę, absolutnie muszę wspomnieć o przepięknym zapachu eliksiru Eisenberg, a to dlatego, ze jest to marka, której wonie są jednymi z moich ulubionych. Każda linia ma swój charakterystyczny zapach, Elixir de Jeunesse pachnie ekskluzywnie, zmysłowo, wakacyjnie.  
Żelu używam głównie na dzień, chyba, że planuję wieczorne wyjście. Nakładam go na krem lub solo. Można go także mieszać z podkładem, jest więc to kosmetyk bardzo uniwersalny i możemy go stosować według własnych potrzeb i jak tylko wyobraźnia nam podpowiada. Od razu po aplikacji widać, że cera traci zmęczony wygląd, jest ożywiona, ma ładniejszy kolor, a maleńkie drobinki odbijające światło pięknie ją rozświetlają. Na buzi mamy taki zdrowy, naturalny glow, który bardzo często tak mi się podoba, że pozostaję bez makijażu. Pod makijażem kosmetyk także doskonale się spisuje, podkład bardzo dobrze z nim współgra (nie warzy się, nie roluje) i na pewno dłużej na nim pozostaje. 


Produkt nie jest tani, jeśli jednak szukacie kosmetyku, który w ekspresowym tempie napnie skórę twarzy, odświeży ją i doda blasku, Elixir de Jeunesse jest wart każdej ceny. Dla mnie to brat Sublime Tan Olejek do Twarzy i Ciała SPF 6 tej samej marki. Oba produkty sprawiają, że natychmiastowo moja skóra wygląda lepiej i młodziej, w dodatku w towarzystwie pięknego zapachu. 


Miałyście okazję używać eliksiru młodości marki Eisenberg? <3  Dajcie znać! 

1 komentarz: