wtorek, 3 października 2017

Bye Bye September, you were beautiful!

Wrzesień, mimo nieco kapryśnej w pierwszej połowie miesiąca pogody, był dla mnie piękny i znaczący. Zasłużył na małe podsumowanie. Oprócz wielu fantastycznych kosmetycznych przygód, udało mi się zorganizować pierwszą prawdziwą, dziewczyńską imprezę urodzinową dla mojej J. i Ktoś (nie przez przypadek przez wielkie K) złapał mnie w kadr z moją lepszą połową. Koniec września przyprowadził prawdziwą, kolorową i kasztanową jesień i niech właśnie taka, choć na chwilę z nami zostanie...







2 komentarze:

  1. Piękna urodzinka ♥ ( wszystkiego NAJ ) i rodzinka :) Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń