środa, 20 grudnia 2017

Moje Top marki, które najbliźsi znajdą pod choinką

Ależ mi się tu dzisiaj dziwnie wchodziło po prawie miesięcznej przerwie. Tak jak podejrzewałam, rozpoczęcie własnej działalności pochłonęło ogrom jeśli nie całość czasu jaki miałam do dyspozycji. Dopiero teraz robi się ciut spokojniej i mogę z chęcią i uwagą poświęcić się też blogowi. W dzisiejszy wpisie moje ukochane marki roku 2018 (choć nie wszystkie, ale nie chciałam tworzyć po przerwie wpisu epopei), marki, których nie zabraknie pod choinką dla moich bliskich. Znajdzie się coś dla każdego - dziecka, kobiety, mężczyzny, w każdym wieku, produkty tańsze i ekskluzywne, bo lubię mieszać i pokazywać, że udane produkty można znaleźć w różnej cenie. To takie moje podsumowanie, bez którego nie chciałabym kończyć tego roku.

1. Mustela - marka, którą polecam w ciemno każdej mamie - przyszłej, obecnej i mamie dzieci w różnym wieku, bo myje się nią i mój 3 latek i moja 8 latka. Marka ma w asortymencie bardzo dobrą serię Stelatopia®, która została stworzona specjalnie by koić i uzupełniać lipidy skóry niemowląt i dzieci ze skórą skłonną do atopii, a coś o atopii niestety wiem. Naszym obecnym hitem jest też malutki sztyft ochronny z Cold Cream, który może być wykorzystywany do noska, na usta, policzki. Kazik sam przynosi mi ten kosmetyk i chce być nim smarowany. Teraz w zimie, kiedy okolice noska i usta maluchów są dużo bardziej wymagające sprawdza nam się doskonale! Uwielbiam Mustelę i zawsze chętnie obdarowują nią mamy w rodzinie.




2. Alba 1913 - marka, którą odkryłam przez przypadek, a jest prawie zza płota. Rodzinna, z historią, z doskonałymi produktami do całego ciała, która niesamowicie się rozwija i przyglądam się temu z wielką uwagą i sercem. Długo by pisać i opowiadać, dlatego jeśli nie znacie, zachęcam do zajrzenia na Ich stronę!  Uwielbiam odżywkę do paznokci, produkty aromaterapeutyczne, produkty do pielęgnacji twarzy...wszystko! Dodatkowo oprawa wizualna sprawia, że tak cudownie pakuje się produkty Alby na prezent.




3. Ajeden - to moje kolejne odkrycie minionego roku. Rodzinna manufaktura z cudowną Kasią na czele. Marka ma w ofercie świetne mydła, sole do kąpieli, hydrolaty, świece, miody i wciąż się rozwija! Jestem kibicem z pierwszego rzędu a rodzinie bardzo chętnie pakuję produkty Ajeden pod choinkę.



4. Ministerstwo Dobrego Mydła - tutaj słowa wstępu są chyba zbędne. Używam Ich produktów cały czas, uwielbiam nowości, uwielbiam założycielki, całą oprawę i aurę jaką roztacza ta niemała już marka. Uzależnienie 100% i wiem, że 100% zadowolenia na buziach obdarowywanych.




5. Iossi - tutaj podobnie jak wyżej. Nie zawiodłam się jeszcze na żadnym produkcie. Nie są to kosmetyki przypadkowe, byle jakie. Asortyment jest przemyślany, skuteczny i każdy znajdzie coś dla siebie. Nawilżające serum do twarzy i krem Naffi to klasyki, które powinny znaleźć się na każdej toaletce. Bardzo dobrze zapowiada się także krem Aksamitna Róża, który zadowoli każdą mamę, szczególnie miłośniczkę różanych kosmetyków i aromatów.



6. Eisenberg - najbardziej ekskluzywna i najdroższa z prezentowanych dzisiaj marek. Według mnie warta każdej ceny. Ich pielęgnację znam od dawna, są to produkty doskonałe, bardzo wydajne i przede wszystkim skuteczne. Moja buzia je po prostu lubi i zawsze widzę efekty stosowania danego kosmetyku. Myślę, ze warto dać jedną porządną maskę lub krem mamie, siostrze a nawet babci niż kupić byle jaki zestaw, który na ich buziach nie zrobi całkowicie nic. Bardzo ciężko wskazać mi faworytów - uwielbiam maski, emulsje, eliksiry, produkty do mycia i tonizacji (kolejność przypadkowa). U mnie i siostra i mama, gdy podarowuję Im produkty Eisenberg, piszczą ze szczęścia :), niech to będzie najlepsza recenzja.




Macie takie swoje top marki o których myślicie od razu gdy pada temat 'prezenty świąteczne'? Dla siebie i dla bliskich? Dajcie znać czy lubicie marki, które są bohaterami tego wpisu! Ściskam mocno!
Czytaj dalej »